Spółka z grupy kapitałowej ma siedzibę w Budapeszcie, a jej polska spółka zależna traci płynność. Zarząd zastanawia się, gdzie złożyć wniosek o upadłość i czy polskie przepisy w ogóle mają znaczenie. To pytanie, które pojawia się coraz częściej – a błędna odpowiedź zamyka drogę do ochrony majątku i naraża członków zarządu na odpowiedzialność osobistą.

Transgraniczne postępowanie upadłościowe z udziałem Polski i Węgier podlega Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/848 w sprawie postępowania upadłościowego. Regulacja ta określa, które państwo jest właściwe do prowadzenia głównego postępowania upadłościowego, na podstawie koncepcji centrum głównych interesów dłużnika (COMI). Wniosek o upadłość w Polsce należy złożyć w ciągu 30 dni od wystąpienia niewypłacalności – zgodnie z art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego.

Poniżej omawiamy trzy zagadnienia, które mają bezpośrednie znaczenie dla grup polsko-węgierskich: ustalenie właściwości sądu, obowiązki zarządu w obu jurysdykcjach oraz działania, które należy podjąć natychmiast.

Gdzie toczy się główne postępowanie – Polska czy Węgry?

Odpowiedź zależy od lokalizacji COMI – centrum głównych interesów dłużnika. Rozporządzenie 2015/848 wprowadza domniemanie, że COMI spółki znajduje się w miejscu jej siedziby statutowej. Domniemanie to można jednak obalić, jeśli rzeczywiste zarządzanie spółką odbywa się w innym państwie. Dla grup polsko-węgierskich oznacza to, że spółka zarejestrowana w Warszawie, lecz faktycznie zarządzana z Budapesztu, może mieć COMI na Węgrzech.

Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy (Wydział Upadłościowy) oraz węgierski Fővárosi Törvényszék to dwa najczęściej właściwe sądy w takich sprawach. Oba opierają się na tym samym rozporządzeniu unijnym, ale praktyka orzecznicza różni się. W Polsce KRS stanowi istotny dowód przy ustalaniu COMI – wpis do rejestru tworzy silne domniemanie lokalizacji centrum interesów. Na Węgrzech sądy przykładają większą wagę do faktycznego miejsca podejmowania decyzji zarządczych.

Ustalenie COMI ma nieodwracalne konsekwencje. Sąd, który jako pierwszy ogłosi upadłość, prowadzi postępowanie główne. Pozostałe państwa mogą prowadzić wyłącznie postępowania wtórne – ograniczone do majątku znajdującego się na ich terytorium. Jeśli polska spółka zależna posiada nieruchomości lub wierzytelności w Polsce, a główne postępowanie toczy się na Węgrzech, wierzyciele polscy mogą być zaspokajani w ramach odrębnego postępowania wtórnego przed polskim sądem.

Praktyczna wskazówka: dokumentacja dotycząca miejsca posiedzeń zarządu, zawierania umów i prowadzenia rachunków bankowych jest pierwszym materiałem, który sąd bada przy ustalaniu COMI. Warto zebrać ją przed złożeniem wniosku.

Jakie obowiązki ciążą na zarządzie w Polsce i na Węgrzech?

Zarząd polskiej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością ma 30 dni na złożenie wniosku o upadłość od chwili, gdy spółka stała się niewypłacalna – art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego. Niewypłacalność w rozumieniu polskim następuje, gdy spółka nie reguluje wymagalnych zobowiązań pieniężnych przez ponad 3 miesiące (art. 11 ust. 1a Prawa upadłościowego) lub gdy zobowiązania przekraczają wartość aktywów przez ponad 24 miesiące (test bilansowy). Termin 30 dni jest nieprzekraczalny.

Konsekwencje zaniechania są dotkliwe. Na podstawie art. 299 § 1 k.s.h. członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za zobowiązania spółki, jeśli egzekucja przeciwko niej okaże się bezskuteczna. Równolegle art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej obciąża zarząd zaległościami podatkowymi spółki. Obie odpowiedzialności mają charakter osobisty i obejmują majątek prywatny członka zarządu.

Na Węgrzech analogiczne przepisy wynikają z ustawy XLIX z 1991 r. o postępowaniu upadłościowym i likwidacyjnym. Węgierski zarząd ma obowiązek złożenia wniosku o wszczęcie postępowania likwidacyjnego w ciągu 30 dni od stwierdzenia niewypłacalności. Węgierskie prawo przewiduje dodatkowo instytucję „felelős gazdálkodás" – odpowiedzialności za niegospodarne zarządzanie w okresie poprzedzającym upadłość. Sankcje mogą obejmować zakaz pełnienia funkcji zarządczych przez okres do 10 lat.

Dla grup polsko-węgierskich ryzyko kumuluje się. Członek zarządu zasiadający jednocześnie w zarządach spółki polskiej i węgierskiej odpowiada w obu jurysdykcjach. Terminy 30-dniowe biegną niezależnie. Przeoczenie któregokolwiek z nich nie zwalnia z odpowiedzialności w drugiej jurysdykcji.

Co zrobić teraz – lista działań pilnych

Transgraniczne postępowanie upadłościowe z udziałem Polski i Węgier wymaga skoordynowanego działania w obu krajach jednocześnie. Czas działa przeciwko zarządowi – każdy dzień zwłoki po upływie 30-dniowego terminu zwiększa ryzyko osobistej odpowiedzialności. Poniżej lista działań, które należy podjąć bezzwłocznie.

  • Ustal COMI – zbierz dokumentację dotyczącą miejsca zarządzania, posiedzeń zarządu i rachunków bankowych w Polsce i na Węgrzech.
  • Zweryfikuj termin 30 dni – ustal datę wystąpienia niewypłacalności w obu jurysdykcjach i sprawdź, czy termin jeszcze nie upłynął.
  • Oceń możliwość pre-packu – polska procedura przyspieszonego postępowania układowego lub pre-packaged insolvency może chronić wartość przedsiębiorstwa lepiej niż klasyczna upadłość likwidacyjna.
  • Skoordynuj wnioski – jeśli postępowania mają być wszczynane w obu krajach, złożenie wniosków w tym samym czasie zapobiega konfliktowi jurysdykcji.
  • Zabezpiecz dokumentację zarządczą – protokoły posiedzeń zarządu, korespondencja dotycząca sytuacji finansowej i opinie doradców są dowodem należytej staranności.

Grupy z ekspozycją na Polskę i Szwecję lub Polskę i Szwajcarię mogą porównać podejście stosowane w analogicznych sprawach – szczegóły omówiono w artykułach dotyczących transgranicznego postępowania upadłościowego z udziałem Polski i Szwecji oraz transgranicznego postępowania upadłościowego z udziałem Polski i Szwajcarii. Dla grup rozważających zmianę struktury przed postępowaniem – analiza oddziału versus spółki zależnej w Polsce dla grup węgierskich wskazuje na konsekwencje wyboru formy prawnej dla ryzyka upadłościowego.

Firma technologiczna z Małopolski, której spółka matka z Budapesztu ogłosiła upadłość wiosną 2024 r., straciła możliwość skorzystania z postępowania restrukturyzacyjnego w Polsce, bo zarząd zwlekał z wnioskiem przez 47 dni. Postępowanie wtórne w Polsce objęło wyłącznie majątek lokalny, a wierzyciele krajowi zostali zaspokojeni w ostatniej kolejności. Wcześniejsza reakcja – nawet o dwa tygodnie – pozwoliłaby na otwarcie przyspieszonego postępowania układowego i zachowanie wartości przedsiębiorstwa.

Konkretna sytuacja Państwa spółki wymaga oceny, zanim terminy ustawowe upłyną. Zaniechanie w tym obszarze ma charakter nieodwracalny – po upływie 30 dni od wystąpienia niewypłacalności obrona przed odpowiedzialnością osobistą staje się znacznie trudniejsza.

Jeśli Państwa spółka działa w strukturze polsko-węgierskiej i sygnalizuje trudności płatnicze – przeprowadzimy analizę COMI, ocenimy terminy ustawowe w obu jurysdykcjach i wskażemy optymalną ścieżkę postępowania: info@kordeckipartners.com.

Często zadawane pytania

P: Czy można przenieść COMI z Polski na Węgry tuż przed złożeniem wniosku o upadłość?

O: Rozporządzenie 2015/848 przewiduje, że zmiana COMI w ciągu 3 miesięcy przed złożeniem wniosku nie jest brana pod uwagę przez sąd. Przeniesienie siedziby lub zarządu na krótko przed upadłością jest zatem bezskuteczne jako próba wyboru korzystniejszej jurysdykcji. Sąd bada rzeczywiste centrum interesów z okresu co najmniej 3 miesięcy przed wnioskiem.

P: Ile kosztuje transgraniczne postępowanie upadłościowe z udziałem Polski i Węgier?

O: Koszty zależą od złożoności sprawy i liczby wierzycieli. Opłata sądowa od wniosku o ogłoszenie upadłości w Polsce wynosi 1 000 PLN. Do tego dochodzą wynagrodzenie syndyka (regulowane rozporządzeniem, uzależnione od wartości masy upadłości) oraz koszty doradztwa prawnego w obu jurysdykcjach. W sprawach transgranicznych należy liczyć się z kosztami tłumaczeń przysięgłych i obsługi prawnej na Węgrzech – łącznie od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych w zależności od skali.

P: Czy restrukturyzacja w Polsce chroni przed postępowaniem upadłościowym na Węgrzech?

O: Otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego w Polsce (jako postępowania głównego) wiąże się z automatycznym zawieszeniem indywidualnych egzekucji w Polsce. Nie blokuje jednak automatycznie postępowania na Węgrzech – ochrona rozciąga się na inne państwa UE na podstawie rozporządzenia 2015/848, ale wymaga uznania postępowania przez węgierski sąd. Syndyk lub zarządca ma obowiązek niezwłocznego powiadomienia sądów innych państw członkowskich o otwarciu postępowania głównego.

KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do restrukturyzacji, postępowań upadłościowych i obrony w sprawach karnych gospodarczych. Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.

Autor: Marcin Stolarz – Marcin Stolarz specjalizuje się w restrukturyzacji, prawie upadłościowym i obronie w sprawach karnych gospodarczych.

Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.