Firma technologiczna z Mazowsza była o krok od zamknięcia akwizycji. Cena – 8 milionów złotych. Dopiero w ostatnim tygodniu badania due diligence wyszło na jaw, że spółka-cel ma nieujawnione zobowiązania wobec byłego wspólnika oraz trzy niezarejestrowane zmiany w umowie spółki. Transakcja stanęła. Kupujący stracił trzy miesiące i kilkadziesiąt tysięcy złotych na doradztwo. Sprzedający – potencjalnego inwestora.

Due diligence polskiej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością to ustrukturyzowane badanie prawne, finansowe i podatkowe prowadzone przed transakcją M&A. Obejmuje analizę dokumentów korporacyjnych, zobowiązań, ryzyk pracowniczych i podatkowych. Standardowy termin przeprowadzenia badania wynosi od 3 do 6 tygodni, zależnie od wielkości i złożoności spółki-celu.

Ten alert wskazuje, które obszary due diligence generują największe ryzyko w polskich transakcjach, jakie pułapki powtarzają się najczęściej i jakie działania należy podjąć natychmiast po wykryciu nieprawidłowości. Adresujemy go do kupujących, inwestorów finansowych oraz działów prawnych korporacji wchodzących na rynek polski.

Jakie obszary obejmuje due diligence polskiej spółki?

Badanie due diligence sp. z o.o. zarejestrowanej w KRS obejmuje kilka równoległych ścieżek. Każda z nich może ujawnić ryzyko blokujące transakcję lub wymagające korekty ceny. Pominięcie choćby jednej ścieżki oznacza, że kupujący przejmuje nieznane zobowiązanie – i nie ma już drogi odwrotu po zamknięciu.

Pierwsza ścieżka to analiza korporacyjna. Sprawdzamy aktualny odpis z KRS, umowę spółki i wszystkie jej zmiany, protokoły zgromadzeń wspólników z ostatnich 5 lat oraz uchwały zarządu. Zgodnie z art. 154 § 1 k.s.h. minimalny kapitał zakładowy sp. z o.o. wynosi 5 000 zł – ale sama wysokość kapitału nic nie mówi o realnej kondycji spółki. Istotniejsze jest, czy kapitał nie został uszczuplony przez nieujawnione wypłaty lub pożyczki na rzecz wspólników.

Druga ścieżka to analiza umów i zobowiązań. Badamy umowy długoterminowe z klientami i dostawcami, umowy najmu, kredyty, poręczenia i zabezpieczenia. W praktyce – wiele firm o tym zapomina – szczególnie niebezpieczne są klauzule change of control. Pozwalają one kontrahentowi wypowiedzieć umowę lub zażądać spłaty po zmianie właściciela spółki. Jedna taka klauzula w umowie z kluczowym klientem może zniszczyć wartość całej akwizycji.

Trzecia ścieżka to analiza podatkowa i księgowa. Weryfikujemy rozliczenia CIT, VAT i PIT za ostatnie 5 lat, zaległości wobec urzędu skarbowego i ZUS, toczące się lub zakończone kontrole KAS. Zaległości podatkowe spółki mogą – na podstawie art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej – obciążyć osobiście członków zarządu. To ryzyko przechodzi na kupującego, jeśli nie zostanie wykryte i zabezpieczone w umowie.

  • Dokumenty korporacyjne: umowa spółki, odpis KRS, uchwały z 5 lat
  • Zobowiązania umowne: klauzule change of control, zabezpieczenia, poręczenia
  • Rozliczenia podatkowe: CIT, VAT, ZUS, wyniki kontroli KAS
  • Sprawy pracownicze: umowy kluczowych pracowników, spory przed sądem pracy
  • Postępowania sądowe i administracyjne: KRS, sądy powszechne, organy regulacyjne

Czwarta ścieżka – często niedoceniana – to analiza pracownicza. Umowy z kluczowymi pracownikami, klauzule zakazu konkurencji, toczące się spory przed sądem pracy. Utrata kilku kluczowych specjalistów po transakcji może okazać się kosztowniejsza niż jakakolwiek korekta ceny.

Uważamy, że bezpieczniejszym rozwiązaniem jest przeprowadzenie pełnego badania we wszystkich czterech ścieżkach równolegle, a nie sekwencyjnie. Czas zaoszczędzony na sekwencyjnym badaniu rzadko rekompensuje ryzyko przeoczenia powiązanych problemów między ścieżkami.

Jakie pułapki najczęściej blokują transakcje M&A w Polsce?

Doświadczenie z polskich transakcji M&A pokazuje, że te same kategorie problemów powtarzają się niezależnie od branży i wielkości spółki. Kupujący, który zna te pułapki z wyprzedzeniem, może albo wynegocjować korektę ceny, albo zdecydować się na wyjście z transakcji – zanim poniesie nieodwracalne koszty.

Pierwsza pułapka to ukryta odpowiedzialność zarządu. Zgodnie z art. 299 § 1 k.s.h., jeśli egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna, wierzyciele mogą dochodzić roszczeń bezpośrednio od członków zarządu. W kontekście due diligence oznacza to, że nowy właściciel – jeśli po przejęciu sam zasiądzie w zarządzie – może odpowiadać za długi zaciągnięte przed transakcją. Szczegółowe omówienie tego mechanizmu znajdziesz w artykule o odpowiedzialności zarządu z art. 299 k.s.h.

Druga pułapka to wadliwe umowy z członkami zarządu. Art. 210 § 1 k.s.h. wymaga, by w umowach między spółką a członkiem zarządu spółkę reprezentowała rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. W praktyce dziesiątki polskich spółek zawierają takie umowy z naruszeniem tej zasady. Umowa podpisana przez innego członka zarządu jest nieważna. Oznacza to, że wynagrodzenia wypłacane na jej podstawie mogą być kwestionowane przez organy podatkowe lub wierzycieli.

Trzecia pułapka to brak zgód korporacyjnych na kluczowe czynności. Zgodnie z art. 228 k.s.h. szereg czynności wymaga uchwały zgromadzenia wspólników – m.in. zbycie nieruchomości, zaciągnięcie zobowiązań przekraczających dwukrotność kapitału zakładowego. Jeśli zarząd działał bez wymaganej zgody, czynność może być kwestionowana. Kupujący przejmuje spółkę z wadliwym tytułem do aktywów lub nieważnymi zobowiązaniami.

Czwarta pułapka, szczególnie istotna dla inwestorów zagranicznych, to kwestie kontroli inwestycji. Polska wprowadziła mechanizmy weryfikacji przejęć w sektorach strategicznych. Przed finalizacją transakcji warto sprawdzić, czy spółka-cel nie działa w obszarze objętym kontrolą UOKiK lub przepisami o ochronie infrastruktury krytycznej. Więcej o tym mechanizmie – w artykule o kontroli inwestycji zagranicznych i uprawnieniach UOKiK.

Spółka z branży IT z Trójmiasta – wiosną 2024 r. – straciła możliwość zamknięcia transakcji z inwestorem z Azji Wschodniej właśnie z powodu niezłożenia wniosku o zgodę w odpowiednim terminie. Procedura musiała ruszyć od nowa. Opóźnienie kosztowało obie strony ponad 4 miesiące.

Co zrobić natychmiast po wykryciu nieprawidłowości?

Wykrycie problemu w trakcie due diligence nie musi oznaczać końca transakcji. Decyduje tempo reakcji i jakość negocjacji po ujawnieniu ryzyka. Kupujący, który działa sprawnie w ciągu 5–10 dni roboczych od identyfikacji problemu, zachowuje realną pozycję negocjacyjną.

Pierwsze działanie to formalna notyfikacja sprzedającego. Każde zidentyfikowane ryzyko powinno zostać opisane w piśmie do sprzedającego z żądaniem wyjaśnień lub dokumentów uzupełniających w terminie nie dłuższym niż 7 dni. Brak pisemnej notyfikacji osłabia późniejsze roszczenia z tytułu rękojmi lub gwarancji w umowie sprzedaży udziałów.

Drugie działanie to korekta struktury transakcji. W zależności od charakteru ryzyka możliwe są trzy ścieżki: obniżenie ceny (price adjustment), ustanowienie depozytu escrow na okres 12–24 miesięcy, albo rozszerzenie katalogu oświadczeń i zapewnień sprzedającego (representations and warranties). Każda z tych ścieżek ma inne konsekwencje podatkowe i prawne – warto to przeanalizować przed wyborem.

Trzecie działanie to weryfikacja możliwości ubezpieczenia transakcji. Polisy W&I (Warranty and Indemnity Insurance) są dostępne na polskim rynku od kilku lat. Przy transakcjach powyżej 20 milionów złotych koszt polisy wynosi zwykle 1–2% sumy ubezpieczenia. Dla kupującego oznacza to realne zabezpieczenie przed ryzykami, których nie dało się wyeliminować w negocjacjach.

Spółka produkcyjna z Dolnego Śląska – jesienią 2023 r. – zdecydowała się na escrow w wysokości 15% ceny transakcyjnej po odkryciu niezgłoszonych zaległości ZUS. Transakcja zamknęła się w terminie. Środki z escrow pokryły zaległości w całości 8 miesięcy później.

Konkretna sytuacja Państwa firmy wymaga oceny, które z wykrytych ryzyk mają charakter nieodwracalny, a które można zabezpieczyć kontraktowo. Pominięcie tego etapu zamyka drogę do skutecznych roszczeń po zamknięciu transakcji.

Jeśli Państwa spółka prowadzi lub planuje due diligence polskiej spółki – przeprowadzimy pełny przegląd dokumentów korporacyjnych, podatkowych i umownych, zidentyfikujemy ryzyka transakcyjne i zaproponujemy konkretne mechanizmy zabezpieczenia: info@kordeckipartners.com.

Często zadawane pytania

P: Ile czasu zajmuje due diligence polskiej spółki z o.o.?

O: Standardowe badanie due diligence trwa od 3 do 6 tygodni, licząc od dnia udostępnienia kompletnego data room. Dla małych spółek (przychód poniżej 5 milionów złotych, do 20 pracowników) możliwe jest skrócenie do 2 tygodni przy ograniczonym zakresie. Badanie pełne – obejmujące ścieżki prawną, podatkową, pracowniczą i korporacyjną – wymaga co najmniej 4 tygodni. Termin wydłuża się o każdy dzień opóźnienia w przekazaniu dokumentów przez sprzedającego.

P: Czy due diligence jest obowiązkowe przy zakupie udziałów w spółce?

O: Przepisy prawa nie nakładają obowiązku przeprowadzenia due diligence. Jest to jednak standardowa praktyka rynkowa, której pominięcie oznacza przejęcie wszystkich nieznanych zobowiązań spółki bez możliwości późniejszego roszczenia wobec sprzedającego. Kupujący, który świadomie zrezygnował z badania, ma ograniczone możliwości powoływania się na wady ukryte w umowie sprzedaży udziałów. Uważamy, że rezygnacja z due diligence jest uzasadniona wyłącznie przy transakcjach o wartości poniżej 500 000 złotych z dobrze znanych sprzedającym podmiotów.

P: Jakie dokumenty sprzedający musi udostępnić w data room?

O: Sprzedający nie ma ustawowego obowiązku udostępnienia konkretnych dokumentów – zakres data room wynika z negocjacji i listu intencyjnego (term sheet). W praktyce kupujący powinien żądać co najmniej: aktualnego odpisu z KRS, pełnej umowy spółki ze wszystkimi zmianami, protokołów zgromadzeń wspólników z ostatnich 5 lat, deklaracji podatkowych CIT i VAT za ostatnie 3 lata, zaświadczeń o niezaleganiu z podatkami i składkami ZUS oraz kopii wszystkich umów powyżej 100 000 złotych. Odmowa udostępnienia któregokolwiek z tych dokumentów jest sygnałem ostrzegawczym wymagającym wyjaśnienia przed kontynuowaniem transakcji.

KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do transakcji M&A i due diligence spółek. Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.

Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.