Firma odzieżowa z Trójmiasta stanęła przed wyborem, który pojawia się w gabinecie prawnika regularnie: rejestrować znak towarowy w Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej czy od razu sięgnąć po znak unijny w EUIPO? Na pozór to kwestia budżetu. W rzeczywistości – strategii rynkowej, ryzyka kolizji i tego, czy firma planuje ekspansję za 2 czy za 10 lat.
Wybór między znakiem unijnym (EUTM) a polskim znakiem towarowym zależy od trzech czynników: zakresu działalności geograficznej, budżetu na ochronę i tolerancji ryzyka kolizji z wcześniejszymi prawami w innych państwach UE. Rejestracja znaku unijnego w EUIPO kosztuje od 850 EUR za jedną klasę, obejmuje 27 państw i trwa przeciętnie 5–7 miesięcy. Rejestracja krajowa w UPRP kosztuje od 400 PLN i trwa 3–6 miesięcy.
Poniższy materiał opisuje anonimową sprawę z naszej praktyki. Pokazuje, jak klient wybrał instrument ochrony, na jakie przeszkody natrafił i jakie wnioski wyciągnął. Każda z tych obserwacji jest przenoszalna na Państwa sytuację.
Tło sprawy: marka lokalna z ambicjami europejskimi
Klient – polska spółka z o.o. działająca w branży odzieżowej – wypracował rozpoznawalną markę w Polsce i planował wejście na rynki niemieckojęzyczne w ciągu 18 miesięcy. Budżet na ochronę IP był ograniczony: mniej niż 10 000 PLN na start. Zarząd zakładał rejestrację krajową jako rozwiązanie tymczasowe.
Problem pojawił się już na etapie badania zdolności rejestracyjnej. Analiza bazy EUIPO ujawniła wcześniejszy znak unijny o zbliżonej nazwie w klasach 25 i 35, zarejestrowany przez podmiot z Austrii. Znak austriackiego konkurenta obejmował Polskę – automatycznie, bo każdy EUTM działa na terytorium całej UE. Rejestracja krajowa w UPRP nie rozwiązałaby konfliktu. Dałaby ochronę w Polsce, ale nie zamknęłaby drogi do sprzeciwu ze strony właściciela EUTM.
To klasyczna pułapka: marka „lokalna" może kolidować z prawem „globalnym" (unijnym), nawet jeśli właściciel EUTM nigdy nie prowadził działalności w Polsce. W praktyce – wiele firm o tym zapomina – wystarczy rejestracja, nie rzeczywiste używanie znaku, by zablokować późniejsze zgłoszenie krajowe.
Dlaczego zdecydowaliśmy się na EUTM zamiast UPRP?
Strategia ochrony IP powinna wyprzedzać ekspansję rynkową, nie jej towarzyszyć. Klient miał 18 miesięcy do planowanego wejścia na rynek DACH. To wystarczający czas na rejestrację EUTM – pod warunkiem braku sprzeciwu. Zdecydowaliśmy się na zgłoszenie unijne z trzech powodów.
Po pierwsze, koszt EUTM jest niższy niż suma rejestracji krajowych w kilku państwach. Jedno zgłoszenie EUIPO w jednej klasie to 850 EUR. Rejestracje w Polsce, Niemczech i Austrii osobno kosztowałyby łącznie ponad 1 500 EUR, a procedury biegłyby równolegle. Po drugie, EUTM daje jednolitą datę pierwszeństwa w całej UE – co miało znaczenie wobec wcześniejszego znaku austriackiego: musieliśmy sprawdzić, czy możliwa jest koegzystencja lub negocjacja. Po trzecie, rejestracja EUTM wzmacnia pozycję w ewentualnych rozmowach licencyjnych z partnerami z Europy Zachodniej.
Ochrona danych i compliance cyfrowy – w tym transfer danych z Polski do Szwajcarii – coraz częściej pojawia się jako element due diligence przy transakcjach IP. Nabywcy znaków towarowych pytają o to, czy marka jest „czysta" nie tylko rejestracyjnie, ale też pod kątem RODO (Rozporządzenie UE 2016/679) i AI Act (Rozporządzenie UE 2024/1689), jeśli sign jest używany w środowiskach cyfrowych.
Jak przebiegał proces i gdzie pojawił się opór?
Zgłoszenie EUTM złożyliśmy w EUIPO w marcu. Badanie formalne trwało 3 tygodnie. Następnie nastąpił 3-miesięczny okres publikacji, w którym właściciel wcześniejszego znaku austriackiego złożył sprzeciw w oparciu o podobieństwo oznaczeń w klasie 25.
Postępowanie sprzeciwowe w EUIPO trwało 4 miesiące. Argumentowaliśmy różnicą w kanałach dystrybucji i grupie docelowej oraz przedstawiliśmy dowody na faktyczne używanie znaku klienta w Polsce przed datą zgłoszenia EUTM przez stronę austriacką. EUIPO oddalił sprzeciw. Znak unijny został zarejestrowany po łącznie 11 miesiącach od zgłoszenia.
Gdyby klient wybrał wyłącznie rejestrację w UPRP, ochrona polska byłaby szybsza – ale nie rozwiązałaby konfliktu z EUTM austriackiego konkurenta. Przy wejściu na rynek niemiecki klient naraziłby się na roszczenia z tytułu naruszenia znaku unijnego. Koszt postępowania przed sądem niemieckim byłby wielokrotnie wyższy niż koszt całej procedury EUIPO. Dla firm działających w sektorach regulowanych – takich jak fintech objęty DORA (Rozporządzenie UE 2022/2554) – ryzyko naruszenia praw IP jest dodatkowo wzmacniane przez wymogi compliance wobec kontrahentów.
Więcej o budowaniu strategii IP dla firm technologicznych wchodzących na rynek polski opisujemy w materiale o ochronie IP dla spółek technologicznych z Luksemburga.
Jakie wnioski można przenieść na własną sytuację?
Sprawa trójmiejskiej firmy odzieżowej ilustruje cztery zasady, które stosujemy przy każdym wyborze instrumentu ochrony znaku.
- Badaj bazy EUIPO przed zgłoszeniem krajowym. Wcześniejszy EUTM blokuje rejestrację w UPRP nawet wtedy, gdy właściciel nie działa w Polsce.
- Licz całkowity koszt ochrony, nie tylko opłatę zgłoszeniową. Jedno EUTM w trzech klasach (1 050 EUR za klasę drugą i trzecią) jest tańsze niż trzy rejestracje krajowe.
- Uwzględnij horyzont ekspansji. Jeśli planujesz wejście do UE w ciągu 3 lat – rejestruj EUTM od razu. Pierwszeństwo liczy się od daty zgłoszenia, nie od daty używania.
- Sprawdź wymogi compliance cyfrowego. Znaki używane w aplikacjach, modelach AI lub systemach rekomendacji podlegają dodatkowym regulacjom – AI Act i GDPR Poland wpływają na sposób licencjonowania IP.
Polska rejestracja w UPRP pozostaje racjonalnym wyborem dla firm działających wyłącznie lokalnie, bez planów ekspansji, lub gdy budżet nie pozwala na EUTM i konieczna jest szybka ochrona tymczasowa. Klient może też skorzystać z prawa pierwszeństwa: zgłoszenie krajowe daje 6 miesięcy na zgłoszenie EUTM z tą samą datą pierwszeństwa. To okno, które warto wykorzystać świadomie.
Obowiązki AML dla polskich spółek – w tym weryfikacja własności IP przy nabyciu znaków – opisujemy szczegółowo w materiale o compliance AML dla polskich firm.
Konkretna sytuacja Państwa firmy – istniejąca marka, planowana ekspansja, wcześniejsze prawa konkurentów – wymaga indywidualnej analizy. Błędny wybór instrumentu ochrony na etapie zgłoszenia jest nieodwracalny w tym sensie, że utracone pierwszeństwo nie wraca.
Jeśli Państwa spółka planuje rejestrację znaku towarowego w Polsce lub UE i nie ma pewności, który instrument wybrać – przeprowadzimy badanie zdolności rejestracyjnej, analizę kolizji i rekomendację strategiczną: info@kordeckipartners.com.
Często zadawane pytania
P: Czy rejestracja znaku w UPRP chroni przed roszczeniami właściciela EUTM?
O: Nie. Znak unijny działa automatycznie na terytorium całej Unii Europejskiej, w tym w Polsce. Rejestracja krajowa w Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej nie neutralizuje wcześniejszego znaku unijnego. Właściciel EUTM może skutecznie sprzeciwić się Państwa zgłoszeniu krajowemu lub dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia przed polskim sądem. Przed zgłoszeniem do UPRP zalecamy badanie bazy EUIPO.
P: Ile kosztuje i ile trwa rejestracja EUTM w EUIPO w 2026 roku?
O: Opłata za zgłoszenie EUTM w jednej klasie wynosi 850 EUR (każda kolejna klasa to odpowiednio 50 EUR i 150 EUR). Procedura bez sprzeciwu trwa 5–7 miesięcy. Jeśli wpłynie sprzeciw – jak w opisanej sprawie – całkowity czas może wydłużyć się do 12–18 miesięcy. Koszty obsługi prawnej należy uwzględnić oddzielnie. Budżet 2 000–3 000 EUR na jedną klasę z obsługą prawną jest realistycznym punktem wyjścia.
P: Czy można najpierw zarejestrować znak w Polsce, a potem rozszerzyć ochronę na UE?
O: Tak, i jest to często stosowana strategia. Zgłoszenie krajowe w UPRP daje 6 miesięcy na skorzystanie z prawa pierwszeństwa konwencyjnego i złożenie zgłoszenia EUTM z tą samą datą pierwszeństwa. To rozwiązanie pozwala rozłożyć koszty w czasie. Ryzyko polega na tym, że w ciągu tych 6 miesięcy może pojawić się konkurencyjne zgłoszenie EUTM, które – złożone przed Państwa zgłoszeniem unijnym – uzyska pierwszeństwo w pozostałych 26 państwach.
O kancelarii: KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do ochrony własności intelektualnej, rejestracji znaków towarowych i compliance cyfrowego. Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.
Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.