Firma z branży odzieżowej z Mazowsza odkryła jesienią 2024 roku, że konkurent sprzedaje produkty pod oznaczeniem łudząco podobnym do jej zarejestrowanego znaku towarowego. Towary trafiały do tych samych sieci handlowych. Klienci mylili oba podmioty. Każdy tydzień zwłoki oznaczał kolejne utracone zamówienia i rosnące ryzyko trwałego rozmycia wizerunku marki.
Naruszenie znaku towarowego w Polsce uruchamia kilka równoległych ścieżek ochrony: postępowanie zabezpieczające przed sądem cywilnym, roszczenie o zaniechanie naruszeń, odszkodowanie lub wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści, a w poważniejszych przypadkach – odpowiedzialność karna z art. 305 ustawy Prawo własności przemysłowej. Sąd może wydać postanowienie o zabezpieczeniu już w ciągu 7 dni od złożenia wniosku, bez wysłuchania drugiej strony.
Poniższe studium przypadku opisuje anonimizowaną sprawę prowadzoną przez KORDECKI & Partners. Pokazuje, jak dobrać instrumenty prawne do konkretnego ryzyka, jakie błędy procesowe najczęściej przekreślają szanse powodzenia i jakie wnioski można wyciągnąć dla własnej marki.
Tło sprawy: jak doszło do naruszenia?
Klient – producent odzieży z Mazowsza – posiadał zarejestrowany słowno-graficzny znak towarowy w Urzędzie Patentowym RP (UPRP) od ponad sześciu lat. Rejestracja obejmowała klasy 25 i 35 według klasyfikacji nicejskiej. Naruszyciel zarejestrował własną spółkę zaledwie osiem miesięcy przed ujawnieniem konfliktu i wprowadził do obrotu kolekcję z oznaczeniem różniącym się od oryginału wyłącznie krojem czcionki.
Pierwsze sygnały pojawiły się w sierpniu 2024 roku – skargi klientów trafiające na infolinię klienta dotyczyły reklamacji produktów, których klient nigdy nie wytworzył. Skala problemu stała się jasna po audycie platform e-commerce. Naruszyciel działał na trzech portalach sprzedażowych i w dwóch sieciach stacjonarnych. Łączna wartość towarów w obrocie przekraczała orientacyjnie 400 000 PLN.
Sprawa wymagała szybkiego działania. Każde opóźnienie utrwalało skojarzenie marki z gorszej jakości produktem. Złożoność sytuacji polegała na tym, że naruszyciel prowadził sprzedaż równolegle przez podmioty powiązane – co utrudniało identyfikację pełnego łańcucha dystrybucji.
Jaką strategię prawną zastosowano?
Zespół KORDECKI & Partners zastosował trójstopniową strategię. Pierwszy etap to zabezpieczenie dowodów i uzyskanie zakazu tymczasowego. Drugi etap to równoległe wezwanie do zaprzestania naruszeń i blokada kanałów sprzedaży. Trzeci etap to powództwo główne o odszkodowanie. Każdy etap miał własny harmonogram i budżet ryzyka.
Na podstawie art. 730 k.p.c. złożono wniosek o zabezpieczenie roszczenia przed wszczęciem postępowania głównego. Wniosek zawierał dokumentację fotograficzną z platform e-commerce, protokoły zakupu kontrolowanego oraz zestawienie podobieństwa oznaczeń sporządzone przez rzecznika patentowego. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie w ciągu 5 dni roboczych – szybciej niż wynosi ustawowe maksimum 7 dni.
Równolegle wysłano wezwanie do platform sprzedażowych. Powołano się na procedury notice-and-takedown. Dwa portale usunęły oferty w ciągu 48 godzin. Trzeci wymagał formalnego postanowienia sądu – co potwierdziło, że zabezpieczenie sądowe było niezbędne, a nie tylko uzupełniające.
Warto odnotować, że w sprawach z elementem cyfrowym – sprzedaż online, algorytmiczne rekomendacje produktów – coraz częściej pojawia się pytanie o odpowiedzialność platform. Regulacje takie jak AI Act (Rozporządzenie UE 2024/1689) oraz DORA (Rozporządzenie UE 2022/2554) kształtują nowe standardy due diligence dla pośredników cyfrowych. W tej sprawie nie były bezpośrednio stosowane, lecz ich wpływ na praktykę platform był widoczny w szybkości reakcji dwóch z trzech serwisów.
Dane osobowe pozyskane w toku zakupu kontrolowanego przetwarzano zgodnie z RODO (Rozporządzenie UE 2016/679) – protokoły zakupu zawierały klauzulę informacyjną, a dostęp do danych był ograniczony do osób prowadzących sprawę.
Aby zrozumieć pełen kontekst rejestracji i zakresu ochrony znaku, warto sięgnąć do procedury opisanej w artykule o rejestracji znaku towarowego w UPRP.
Jak przebiegało postępowanie i co zdecydowało o wyniku?
Po uzyskaniu zabezpieczenia klient podjął negocjacje ugodowe. Naruszyciel – wobec realnej groźby wyroku sądowego i zablokowania sprzedaży – zgodził się na zawarcie ugody w ciągu 6 tygodni od doręczenia postanowienia. Warunki ugody obejmowały: natychmiastowe wycofanie towarów z obrotu, zniszczenie zapasów magazynowych pod nadzorem komornika, zakaz używania oznaczenia przez 5 lat oraz zapłatę kwoty stanowiącej równowartość utraconych korzyści.
Trzy czynniki zdecydowały o sukcesie. Po pierwsze – kompletność dokumentacji złożonej razem z wnioskiem o zabezpieczenie. Sąd nie miał wątpliwości co do podobieństwa oznaczeń ani co do skali naruszenia. Po drugie – szybkość działania: od pierwszego sygnału do złożenia wniosku minęły 22 dni. Po trzecie – równoległe działanie na wielu frontach uniemożliwiło naruszycielowi przeniesienie sprzedaży do nowego kanału przed wydaniem postanowienia.
Sprawa pokazała też ograniczenia. Identyfikacja podmiotów powiązanych zajęła dodatkowe trzy tygodnie. Gdyby naruszyciel skutecznie ukrył część obrotu w podmiocie zależnym, wartość ugody byłaby niższa. Dlatego na etapie wniosku o zabezpieczenie warto wnioskować równocześnie o zobowiązanie naruszyciela do ujawnienia informacji o łańcuchu dystrybucji – na podstawie przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej.
Zagadnienie wyceny szkody w sprawach IP jest złożone. Odmienną perspektywę – choć z innej gałęzi prawa – oferuje analiza dotycząca podatku od nieruchomości i nowych definicji od 2025 roku, gdzie podobne problemy klasyfikacji i wyceny aktywów niematerialnych pojawiają się w kontekście podatkowym.
Jakie wnioski wyciągnąć dla własnej marki?
Pierwsze przesłanie jest proste: monitoring rynku to nie koszt, lecz inwestycja w ochronę. Klient przez sześć lat posiadał zarejestrowany znak i nie prowadził żadnego systematycznego monitoringu platform e-commerce. Gdyby naruszenie wykryto wcześniej – przy mniejszej skali obrotu naruszyciela – koszty postępowania byłyby niższe, a negocjacje krótsze.
Co przygotować, zanim dojdzie do naruszenia:
- Aktualna rejestracja znaku w UPRP – sprawdź daty ważności (ochrona trwa 10 lat, z możliwością przedłużenia).
- Dokumentacja używania znaku – faktury, materiały marketingowe, zdjęcia produktów z datownikiem.
- Lista platform e-commerce i kanałów sprzedaży do monitorowania.
- Procedura wewnętrzna: kto w firmie reaguje na sygnały o naruszeniu i w jakim terminie.
Drugie przesłanie dotyczy wyboru instrumentu. Zabezpieczenie sądowe z art. 730 k.p.c. działa szybko, ale wymaga uprawdopodobnienia roszczenia i interesu prawnego. Wezwanie do zaprzestania naruszeń jest tańsze, lecz daje naruszycielowi czas na reakcję – w tym na ukrycie aktywów. W sprawach o znacznej wartości obie ścieżki powinny być uruchamiane równolegle.
Trzecie przesłanie: ugoda nie oznacza słabości. W tej sprawie ugoda przyniosła klientowi więcej niż prawdopodobny wyrok sądowy – szybciej, taniej i z klauzulą zakazu na 5 lat. Sądy w sprawach o naruszenie znaku towarowego procedują zwykle od 12 do 24 miesięcy. Ugoda zamknęła sprawę w 8 tygodniach.
Konkretna sytuacja Państwa marki wymaga indywidualnej oceny – zarówno siły rejestracji, jak i dostępnych dowodów naruszenia. Zwłoka w takich sprawach bywa nieodwracalna: naruszyciel zdąży zbudować własną rozpoznawalność lub przenieść działalność do innej struktury.
Jeśli Państwa spółka wykryła naruszenie znaku towarowego lub chce zbudować system prewencji – przeprowadzimy analizę ryzyka, przygotujemy wniosek o zabezpieczenie i poprowadzimy negocjacje ugodowe: info@kordeckipartners.com.
Często zadawane pytania
P: Jak szybko sąd może wydać postanowienie o zabezpieczeniu w sprawie o naruszenie znaku towarowego?
O: Na podstawie artykułu 730 Kodeksu postępowania cywilnego sąd może wydać postanowienie o zabezpieczeniu bez wysłuchania drugiej strony. Ustawowy termin to 7 dni od złożenia wniosku. W praktyce sądy okręgowe w Warszawie i Krakowie procedują takie wnioski w ciągu 5 do 7 dni roboczych, jeśli dokumentacja jest kompletna. Postanowienie może nakazać natychmiastowe wstrzymanie sprzedaży jeszcze przed zakończeniem postępowania głównego.
P: Czy można dochodzić ochrony znaku towarowego bez wcześniejszej rejestracji w UPRP?
O: To częste nieporozumienie. Ochrona zarejestrowanego znaku towarowego jest znacznie silniejsza – rejestracja w Urzędzie Patentowym RP daje domniemanie ważności prawa i ułatwia uzyskanie zabezpieczenia sądowego. Bez rejestracji można powoływać się na ochronę wynikającą z używania oznaczenia i przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, ale postępowanie jest trudniejsze i dłuższe. Artykuł o rejestracji znaku towarowego w UPRP opisuje procedurę krok po kroku.
P: Ile kosztuje postępowanie o naruszenie znaku towarowego w Polsce?
O: Opłata sądowa od pozwu w sprawach o naruszenie znaku towarowego wynosi 5% wartości przedmiotu sporu zgodnie z przepisami ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych – przy roszczeniu 400 000 PLN to 20 000 PLN. Do tego dochodzą koszty zastępstwa procesowego i ewentualnie koszty biegłego rzecznika patentowego. Ugoda zawarta przed wyrokiem pozwala odzyskać połowę uiszczonej opłaty sądowej i znacząco obniżyć łączne koszty postępowania.
KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do ochrony własności intelektualnej, sporów IP i wdrożeń regulacyjnych (AI Act, DORA, RODO). Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.
Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.