Firma z branży modowej z Krakowa odkrywa w lutym, że konkurent od kilku miesięcy sprzedaje produkty pod niemal identycznym logo. Rejestracja znaku towarowego istnieje od lat – ale co dalej? Procedura ochrony jest wieloetapowa. Bez znajomości kolejności kroków, właściciel znaku traci czas i pieniądze, a naruszyciel umacnia pozycję rynkową.

Naruszenie znaku towarowego w Polsce uprawnia właściciela do kilku równoległych środków prawnych: roszczenia cywilnego przed sądem własności intelektualnej, postępowania przed Urzędem Patentowym RP (UPRP) oraz – w przypadku podróbek – wniosku celnego do Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Podstawę prawną stanowi ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (p.w.p.). Termin przedawnienia roszczeń cywilnych wynosi 3 lata od dnia, w którym uprawniony dowiedział się o naruszeniu.

Ten przewodnik prowadzi przez cztery etapy: rozpoznanie naruszenia, środki zabezpieczające, postępowanie sądowe oraz egzekucję wyroku. Każdy etap zawiera konkretne terminy, progi kosztowe i typowe pułapki procesowe.

Jak rozpoznać naruszenie i zebrać dowody?

Naruszenie znaku towarowego polega na używaniu w obrocie handlowym oznaczenia identycznego lub podobnego do zarejestrowanego znaku, dla identycznych lub podobnych towarów bądź usług – gdy istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Tak definiuje to art. 296 ust. 2 p.w.p. Sama rejestracja w UPRP lub Europejskim Urzędzie Własności Intelektualnej (EUIPO) tworzy domniemanie ważności prawa, ale nie zastępuje dowodów naruszenia.

Zbieranie dowodów należy rozpocząć natychmiast. Każdy tydzień zwłoki wzmacnia pozycję naruszyciela, który może podnosić zarzut tolerowania naruszenia przez uprawnionego. Podstawowy zestaw dowodów obejmuje:

  • zrzuty ekranu stron internetowych z datą i adresem URL (najlepiej z notarialnym protokołem lub usługą certyfikowanego archiwizowania)
  • zakupione egzemplarze towarów z paragonem lub fakturą VAT
  • wydruki z rejestru KRS lub CEIDG naruszyciela
  • zapis oferty na platformach Allegro, Amazon lub w mediach społecznościowych
  • własne świadectwo rejestracji znaku lub wydruk z bazy UPRP/EUIPO

Warto pamiętać, że sądy własności intelektualnej (w Polsce właściwe są sądy okręgowe wyznaczone do tych spraw) oceniają wiarygodność dowodów elektronicznych surowo. Protokół notarialny ze strony www kosztuje zwykle 300–600 PLN, ale eliminuje późniejsze spory o autentyczność. To jedna z najtańszych inwestycji procesowych. W praktyce – wiele firm o tym zapomina – i traci miesiące na uzupełnianie braków dowodowych.

Doświadczenie w obsłudze klientów technologicznych pokazuje, że naruszenia w środowisku cyfrowym generują szczególne wyzwania dowodowe. Algorytmy platform szybko usuwają oferty po zgłoszeniu, niszcząc ślad naruszenia. Dlatego archiwizacja musi poprzedzać każde wezwanie do usunięcia treści.

Jakie środki tymczasowe można uzyskać przed wyrokiem?

Zabezpieczenie roszczenia to najszybszy instrument ochrony. Sąd może je udzielić jeszcze przed wytoczeniem powództwa – na podstawie art. 730 k.p.c. – jeśli uprawniony uprawdopodobni roszczenie i wykaże interes prawny. W sprawach o naruszenie znaku towarowego sądy przyznają zabezpieczenia w postaci zakazu używania oznaczenia, zajęcia towarów lub blokady rachunku bankowego naruszyciela.

Wniosek o zabezpieczenie rozpoznawany jest w ciągu 7 dni od wpływu (w trybie pilnym nawet szybciej). Postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia staje się natychmiast wykonalne – komornik może działać tego samego dnia. To radykalnie różni się od wyroku, na który czeka się często 12–24 miesięcy. Koszt wniosku o zabezpieczenie to opłata sądowa wynosząca 100 PLN.

Równolegle właściciel znaku może złożyć wniosek celny do KAS. Procedura customs action pozwala zatrzymać towary na granicy przez 10 dni roboczych. W tym czasie uprawniony decyduje, czy wszczynać postępowanie sądowe. Wniosek do KAS składa się przez unijny system AFA (Application for Action) – bezpłatnie, z ważnością do 1 roku.

Micro-case: producent elektroniki z Mazowsza uzyskał w marcu 2025 r. zabezpieczenie w ciągu 5 dni. Komornik zajął magazyn naruszyciela – ponad 2 000 sztuk towaru – zanim ruszyła właściwa rozprawa. Proces cywilny zakończył się ugodą po 4 miesiącach, a nie po 2 latach.

Jak przebiega postępowanie sądowe i ile trwa?

Powództwo cywilne o naruszenie znaku towarowego obejmuje kilka roszczeń łączonych w jednym pozwie: zaniechanie naruszeń, usunięcie skutków (np. zniszczenie towarów), wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści lub odszkodowanie, a także publikację wyroku w prasie. Podstawą są art. 296–297 p.w.p. Uprawniony wybiera między odszkodowaniem rzeczywistym a ryczałtem – dwu- lub trzykrotność stosownego wynagrodzenia licencyjnego.

Opłata od pozwu wynosi 5% wartości przedmiotu sporu (art. 13 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Przy roszczeniu na 200 000 PLN to 10 000 PLN wpisu. Właściwy miejscowo jest sąd okręgowy – sąd własności intelektualnej – w okręgu, w którym doszło do naruszenia lub gdzie pozwany ma siedzibę.

Czas trwania postępowania w I instancji wynosi przeciętnie 12–18 miesięcy w Warszawie i Krakowie. Sprawy skomplikowane – z wnioskiem o opinię biegłego ds. podobieństwa oznaczeń – mogą trwać 24 miesiące. Apelacja w II instancji dodaje kolejnych 6–12 miesięcy. Dlatego zabezpieczenie tymczasowe i negocjacje ugodowe pozostają najskuteczniejszą taktyką w 70% przypadków.

Trzy scenariusze biznesowe pokazują różnice w podejściu:

  • Producent z branży spożywczej (Podkarpacie): naruszenie na etykietach produktów – priorytet to szybkie zabezpieczenie i wniosek celny, bo towary trafiają do sieci handlowych.
  • Startup IT (Warszawa): naruszenie domeny i konta w mediach społecznościowych – procedura UDRP dla domeny + pozew cywilny + zgłoszenie do platformy.
  • Inwestor zagraniczny (Niemcy, wejście na rynek polski): unijny znak towarowy EUTM daje ochronę automatyczną w Polsce; postępowanie przed polskim sądem opiera się na rozporządzeniu UE 2017/1001.

Warto też pamiętać o klauzulach w umowach z partnerami. Dobrze skonstruowana klauzula arbitrażowa może skrócić czas rozwiązania sporu o połowę – szczególnie gdy naruszyciel jest podmiotem zagranicznym.

Micro-case: spółka e-commerce z Trójmiasta złożyła pozew w lipcu 2024 r. Sąd wyznaczył pierwszą rozprawę po 9 miesiącach. Dzięki wcześniej udzielonemu zabezpieczeniu naruszyciel zaprzestał działalności pod spornym oznaczeniem już w sierpniu. Sprawa zakończyła się wyrokiem zaocznym w lutym 2025 r.

Jakich błędów unikać i jak egzekwować wyrok?

Egzekucja wyroku to etap, który właściciele znaków często bagatelizują. Wyrok zobowiązujący do zaniechania naruszeń wymaga osobnego postępowania egzekucyjnego, jeśli dłużnik nie stosuje się dobrowolnie. Sąd może nakładać grzywnę do 15 000 PLN za każde naruszenie obowiązku niepieniężnego (art. 1050 § 3 k.p.c.), a łączna grzywna może sięgnąć 1 000 000 PLN. To nieodwracalna konsekwencja ignorowania wyroku przez naruszyciela.

Najczęstsze błędy uprawnionego to:

  • wysłanie wezwania do zaprzestania naruszeń bez wcześniejszego zabezpieczenia dowodów – naruszyciel usuwa ślady
  • zbyt wąskie określenie roszczeń w pozwie – sąd nie może wyrokować ponad żądanie
  • pominięcie roszczeń celnych przy naruszeniach transgranicznych
  • brak monitoringu po wyroku – naruszyciel rejestruje nowy podmiot pod podobną nazwą

Regulacje cyfrowe komplikują obraz. Rozporządzenie o AI Act (AI Act – harmonogram wdrożenia) wprowadza nowe ryzyka: systemy generatywnej AI mogą tworzyć oznaczenia zbliżone do zarejestrowanych znaków. Odpowiedzialność za takie naruszenie jest nadal kształtowana przez doktrynę i orzecznictwo TSUE. Podobnie RODO (Rozporządzenie UE 2016/679) wpływa na zakres danych, jakie można pozyskać o naruszycielach w ramach discovery. DORA (Rozporządzenie UE 2022/2554) dotyczy podmiotów finansowych, ale pośrednio wpływa na ochronę oznaczeń w sektorze fintech.

Monitoring online to obowiązek, nie opcja. Narzędzia Google Alerts, watch services EUIPO oraz komercyjne platformy monitoringu marek pozwalają wykryć naruszenie w ciągu dni, nie miesięcy. Każdy miesiąc opóźnienia w reakcji to argument dla naruszyciela, że uprawniony tolerował stan naruszenia – co osłabia roszczenia i może skrócić okres, za który przysługuje odszkodowanie.

Konkretna sytuacja Państwa firmy wymaga oceny, czy naruszenie ma charakter krajowy, unijny czy transgraniczny. Wybór złej ścieżki procesowej zamyka drogę do szybkiego zabezpieczenia i może nieodwracalnie osłabić pozycję właściciela znaku.

Jeśli Państwa spółka wykryła naruszenie znaku towarowego i szuka skutecznej ścieżki ochrony – przeprowadzimy analizę roszczeń, przygotujemy wniosek o zabezpieczenie i reprezentujemy przed sądem własności intelektualnej: info@kordeckipartners.com.

Często zadawane pytania

P: Czy muszę mieć zarejestrowany znak towarowy, żeby dochodzić ochrony w Polsce?

O: Rejestracja w UPRP lub EUIPO jest najsilniejszą podstawą roszczeń. Bez rejestracji można jednak dochodzić ochrony na podstawie przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – jeśli oznaczenie uzyskało tzw. wtórną zdolność odróżniającą przez długotrwałe używanie. Ochrona z tytułu renomy jest trudniejsza do udowodnienia i wymaga rozbudowanego materiału dowodowego. Rejestracja znaku to koszt rzędu 450–1 400 PLN za klasę towarową w UPRP.

P: Ile kosztuje postępowanie sądowe o naruszenie znaku towarowego?

O: Opłata sądowa wynosi 5% wartości przedmiotu sporu. Do tego dochodzi wynagrodzenie pełnomocnika (typowo 5 000–20 000 PLN za I instancję w zależności od złożoności sprawy), koszty biegłego (2 000–8 000 PLN) oraz ewentualne koszty notarialne przy zabezpieczaniu dowodów. W przypadku wygranej sąd zasądza zwrot kosztów od naruszyciela, choć według stawek urzędowych, które często nie pokrywają rzeczywistego wynagrodzenia prawnika.

P: Czy zgłoszenie do platformy (np. Allegro, Amazon) zastępuje postępowanie sądowe?

O: Procedura notice-and-takedown platform jest szybka – decyzja zapada zwykle w ciągu 48–72 godzin – ale nie zastępuje postępowania sądowego. Platforma usuwa konkretną ofertę, nie zakazuje naruszycielowi działalności pod spornym oznaczeniem. Naruszyciel może natychmiast wystawić nową ofertę pod innym kontem. Postępowanie sądowe jest jedynym instrumentem, który trwale zakazuje naruszeń i umożliwia uzyskanie odszkodowania za okres naruszenia.

KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do ochrony własności intelektualnej, prawa nowych technologii i regulacji cyfrowych, w tym AI Act, DORA i RODO. Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.

Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.