Spółka z o.o. z Podkarpacia straciła głównego kontrahenta w marcu 2025 roku. Zarząd czekał. Liczył na nowego klienta. Po sześciu miesiącach wierzyciele złożyli wniosek egzekucyjny – i okazało się, że majątek spółki nie pokrywa długów. Komornik umorzył postępowanie. Wierzyciel skierował pozew bezpośrednio przeciwko prezesowi. Prywatne konto, samochód, mieszkanie – wszystko stało się potencjalnym przedmiotem egzekucji.

Artykuł 299 paragraf 1 Kodeksu spółek handlowych stanowi, że jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. Odpowiedzialność jest osobista i nieograniczona. Jedyną ochroną jest wykazanie, że wniosek o ogłoszenie upadłości złożono w terminie – czyli w ciągu 30 dni od chwili, gdy spółka stała się niewypłacalna.

Ten alert wyjaśnia: kiedy powstaje ryzyko, kto jest zagrożony i co zarząd powinien zrobić natychmiast. Czas działa przeciwko zarządowi – każdy dzień zwłoki zwiększa zakres osobistej odpowiedzialności.

Kiedy art. 299 k.s.h. uderza w zarząd?

Mechanizm jest prosty, ale konsekwencje są dotkliwe. Wierzyciel najpierw prowadzi egzekucję przeciwko spółce. Gdy komornik stwierdza bezskuteczność – wydaje postanowienie o umorzeniu – wierzyciel uzyskuje podstawę do pozwania zarządu. Sąd nie bada winy zarządu z urzędu. To zarząd musi udowodnić, że zwolnienie mu przysługuje.

Zgodnie z art. 299 § 1 k.s.h., odpowiedzialność obejmuje wszystkich aktualnych i byłych członków zarządu. Liczy się okres, w którym zobowiązanie istniało i gdy zarząd powinien był złożyć wniosek o upadłość. Były prezes, który odszedł rok wcześniej, może być pozwany tak samo jak obecny.

Trzy sytuacje najczęściej uruchamiają tę odpowiedzialność:

  • spółka nie reguluje zobowiązań od ponad 3 miesięcy – domniemanie niewypłacalności z art. 11 ust. 1a Prawa upadłościowego
  • zobowiązania spółki przekraczają jej aktywa przez ponad 24 miesiące – test bilansowy z art. 11 ust. 2 Prawa upadłościowego
  • zarząd wiedział o problemach, ale nie podjął żadnych działań restrukturyzacyjnych

W praktyce – wiele firm o tym zapomina – odpowiedzialność z art. 299 k.s.h. i odpowiedzialność podatkowa z art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej nakładają się. Zarząd może odpowiadać jednocześnie wobec wierzycieli cywilnych i wobec urzędu skarbowego. Łączna kwota roszczeń potrafi przekroczyć kilka milionów złotych.

Uważamy, że bezpieczniejszym rozwiązaniem jest działanie prewencyjne – zanim wierzyciel złoży pierwszy pozew. KRS odnotowuje każdy wpis o upadłości. Sąd patrzy na daty, nie na intencje.

Jakie działania zarządu wyłączają odpowiedzialność?

Art. 299 § 2 k.s.h. przewiduje trzy ustawowe podstawy zwolnienia z odpowiedzialności. Każda z nich wymaga konkretnych dowodów. Samo twierdzenie, że zarząd „robił co mógł", nie wystarczy.

Pierwsza podstawa: terminowe złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości. Termin wynosi 30 dni od chwili, gdy spółka stała się niewypłacalna – wynika to wprost z art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego. Przekroczenie tego terminu o jeden dzień zamyka drogę do tej obrony. Nieodwracalnie.

Druga podstawa: wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego w odpowiednim czasie. Prawo restrukturyzacyjne przewiduje cztery tryby – od postępowania o zatwierdzenie układu po postępowanie sanacyjne. Otwarcie któregokolwiek z nich przed upływem 30-dniowego terminu może zwolnić zarząd z odpowiedzialności. Więcej o dostępnych trybach wyjaśniamy w artykule o restrukturyzacji zapobiegawczej i czterech dostępnych trybach.

Trzecia podstawa: wykazanie, że wierzyciel nie poniósł szkody mimo braku wniosku. Ta obrona jest najtrudniejsza. Sądy stosują ją rzadko i tylko w wyjątkowych okolicznościach.

Co zarząd powinien przygotować już teraz:

  • aktualną analizę płynności – czy spółka reguluje zobowiązania na bieżąco
  • porównanie aktywów i pasywów – czy nie zachodzi test bilansowy z art. 11 ust. 2
  • dokumentację każdej decyzji o odroczeniu płatności lub negocjacjach z wierzycielami
  • opinię prawną o terminie powstania stanu niewypłacalności

Spółka IT z Mazowsza uniknęła odpowiedzialności zarządu jesienią 2024 roku – złożyła wniosek restrukturyzacyjny dokładnie w 28. dniu od stwierdzenia utraty płynności. Dokumentacja była kompletna. Sąd otworzył postępowanie. Wierzyciel nie mógł już pozwać prezesa osobiście. Warto dodać, że spółki technologiczne korzystające z IP Box i preferencyjnej stawki 5% mają dodatkowy powód, by chronić ciągłość działania – utrata statusu podatkowego przy upadłości oznacza dalsze straty.

Konkretna sytuacja Państwa spółki wymaga oceny, czy termin 30 dni już biegnie. Każdy dzień bez działania może nieodwracalnie zamknąć drogę do obrony przed osobistą odpowiedzialnością.

Jeśli Państwa spółka ma zaległości wobec wierzycieli przekraczające 3 miesiące lub zobowiązania przewyższają aktywa – przeprowadzimy analizę terminu niewypłacalności i ocenimy dostępne tryby ochrony zarządu: info@kordeckipartners.com.

Często zadawane pytania

P: Czy były członek zarządu też odpowiada z artykułu 299 Kodeksu spółek handlowych?

O: Tak. Odpowiedzialność obejmuje każdego, kto pełnił funkcję w zarządzie w okresie, gdy zobowiązanie powstało i gdy powinien był złożyć wniosek o upadłość. Rezygnacja z funkcji nie zwalnia automatycznie z odpowiedzialności za zobowiązania zaciągnięte w czasie pełnienia mandatu. Kluczowa jest data powstania długu, nie data odwołania z zarządu.

P: Ile czasu ma zarząd na złożenie wniosku o upadłość i co grozi za przekroczenie terminu?

O: Zgodnie z artykułem 21 ustęp 1 Prawa upadłościowego, termin wynosi 30 dni od dnia, w którym spółka stała się niewypłacalna. Przekroczenie tego terminu oznacza utratę głównej podstawy zwolnienia z odpowiedzialności z artykułu 299 Kodeksu spółek handlowych. Zarząd odpowiada wówczas całym swoim majątkiem osobistym za długi spółki. Odpowiedzialność jest solidarna – każdy z członków zarządu może być pozwany o całą kwotę.

P: Czy restrukturyzacja naprawdę chroni zarząd przed odpowiedzialnością osobistą?

O: Tak, pod warunkiem że postępowanie zostanie wszczęte w terminie – przed upływem 30 dni od stwierdzenia niewypłacalności. Otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego stanowi ustawową podstawę zwolnienia z odpowiedzialności z artykułu 299 paragraf 2 Kodeksu spółek handlowych. Ważne jest, że samo złożenie wniosku nie wystarczy – sąd musi otworzyć postępowanie. Dlatego wybór właściwego trybu i kompletność dokumentacji mają decydujące znaczenie.

KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do restrukturyzacji, prawa upadłościowego i ochrony zarządu przed odpowiedzialnością osobistą. Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.

Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.