Firma dystrybucyjna z Mazowsza odkryła w marcu 2024 roku, że jej kontrahent – spółka z siedzibą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – znalazł się na unijnej liście sankcyjnej. Kontrakt opiewał na ponad 2,8 mln EUR. Płatności zostały zablokowane przez bank korespondencyjny. Zarząd stanął przed pytaniem, które słyszmy coraz częściej: co teraz?
Sankcje Unii Europejskiej nakładają na polskie przedsiębiorstwa bezpośrednie obowiązki wynikające z rozporządzeń unijnych stosowanych wprost w polskim porządku prawnym. Naruszenie zakazów grozi odpowiedzialnością karną, administracyjną i cywilną jednocześnie. Ustawa z 15 kwietnia 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę rozszerza te rygory o krajowe instrumenty: zamrożenie aktywów, wykluczenie z zamówień publicznych i zakazy wjazdu.
Poniższe studium przypadku opisuje – w zanonimizowanej formie – trzy równoległe ścieżki działania, które pozwoliły klientowi zminimalizować straty i wyjść z sytuacji bez zarzutów karnych. Omawiamy tło sprawy, przyjętą strategię, przebieg procesu oraz wnioski, które można przenieść na inne przedsiębiorstwa.
Tło sprawy: jak sankcje blokowały kontrakt?
Klient prowadził od 2019 roku regularną współpracę z dystrybutorem z ZEA. Umowa była denominowana w EUR, płatności przechodziły przez bank korespondencyjny w Niemczech. W lutym 2024 roku Rada UE rozszerzyła listę sankcyjną – podmiot z ZEA trafił na nią jako powiązany z rosyjskim sektorem obronnym. Bank korespondencyjny wstrzymał przelew w ciągu 48 godzin. Klient dowiedział się o tym z komunikatu SWIFT, nie od swojego banku w Polsce.
Pierwsze pytanie dotyczyło kwalifikacji prawnej. Rozporządzenie Rady (UE) nr 833/2014 ze zmianami zakazuje udostępniania środków finansowych osobom i podmiotom objętym sankcjami. Zakaz dotyczy polskich spółek bezpośrednio – bez potrzeby implementacji krajowej. Klient miał w magazynie towar przeznaczony do wysyłki. Jego wartość wynosiła około 340 000 EUR. Wydanie towaru groziło naruszeniem sankcji. Zatrzymanie go generowało koszty i ryzyko roszczeń kontrahenta.
Równocześnie pojawiło się pytanie o zamówienia publiczne. Spółka uczestniczyła w przetargu ogłoszonym przez podmiot sektora publicznego. Ustawa z 15 kwietnia 2022 r. wyklucza z postępowań podmioty powiązane z objętymi sankcjami. Klient obawiał się, że powiązanie kontraktowe z podmiotem z listy sankcyjnej może skutkować jego własnym wykluczeniem. KIO rozpatruje takie odwołania w trybie 10 dni od doręczenia decyzji zamawiającego – czas działania był więc bardzo krótki.
Jaką strategię przyjęto wobec zablokowanych płatności?
Strategia opierała się na trzech filarach. Pierwszy to uzyskanie licencji derogacyjnej od Ministerstwa Finansów. Przepisy unijne przewidują możliwość zwolnienia z zakazu, jeśli transakcja służy wyłącznie zaspokojeniu uzasadnionych potrzeb humanitarnych lub likwidacji wcześniejszej ekspozycji. Wniosek złożono w ciągu 7 dni od zidentyfikowania problemu. Drugi filar to zabezpieczenie roszczeń na wypadek sporu z kontrahentem. Trzeci – ochrona pozycji w postępowaniu przetargowym.
W zakresie zabezpieczenia roszczeń zastosowano art. 730 k.p.c. Sąd może udzielić zabezpieczenia przed wszczęciem postępowania, jeśli roszczenie jest uprawdopodobnione i istnieje interes prawny w udzieleniu ochrony. Klient złożył wniosek o zabezpieczenie należności kontraktowej – 2,8 mln EUR – przez ustanowienie zakazu zbywania aktywów kontrahenta na terytorium Polski. Wniosek rozpatrzono w ciągu 14 dni. Sąd uznał, że blokada płatności przez bank korespondencyjny stanowi wystarczające uprawdopodobnienie roszczenia.
Równolegle przeanalizowano zapis na sąd polubowny zawarty w umowie z kontrahentem. Zgodnie z art. 1154 k.p.c. zapis na sąd polubowny musi być sporządzony w formie pisemnej. Klauzula arbitrażowa w umowie odsyłała do regulaminu ICC. Oceniliśmy, że wszczęcie arbitrażu jest uzasadnione – jednak dopiero po uzyskaniu odpowiedzi od Ministerstwa Finansów w sprawie licencji. Pochopne wszczęcie postępowania arbitrażowego mogłoby zostać odczytane jako próba obejścia sankcji.
Uważamy, że sekwencja działań ma tu fundamentalne znaczenie. Działania prawne podjęte przed uzyskaniem licencji mogą same w sobie naruszać zakazy sankcyjne – jeśli zmierzają do odblokowania środków objętych zamrożeniem.
Jak przebiegał proces i jakie były wyniki?
Ministerstwo Finansów wydało decyzję w sprawie licencji po 38 dniach od złożenia wniosku. Licencja obejmowała wyłącznie rozliczenie transakcji zawartych przed datą wpisania podmiotu na listę sankcyjną. Towar zatrzymany w magazynie nie mógł zostać wydany – podlegał zakazowi wywozu. Klient poniósł koszty magazynowania rzędu 18 000 PLN miesięcznie przez okres blokady.
W postępowaniu przetargowym zamawiający wezwał klienta do złożenia wyjaśnień w trybie art. 128 ustawy Prawo zamówień publicznych. Klient przedstawił dokumentację potwierdzającą, że powiązanie kontraktowe z podmiotem z listy sankcyjnej powstało przed jej rozszerzeniem i zostało natychmiast zawieszone po otrzymaniu informacji o wpisie. Zamawiający nie wykluczył klienta z postępowania. Klient wygrał przetarg.
W zakresie sporu z kontrahentem z ZEA – po uzyskaniu licencji – wszczęto postępowanie arbitrażowe przed ICC. Wartość roszczeń wynosiła łącznie 3,1 mln EUR (należność kontraktowa plus koszty blokady). Postępowanie jest w toku. Zabezpieczenie udzielone przez sąd polski pozostaje w mocy przez cały czas trwania arbitrażu. Kancelaria procesowa koordynuje działania w obu jurysdykcjach – polskiej i arbitrażowej.
Jakie wnioski można przenieść na inne przedsiębiorstwa?
Pierwsze i najważniejsze: monitoring listy sankcyjnej nie jest zadaniem jednorazowym. Listy są aktualizowane w trybie natychmiastowym – rozporządzenia Rady wchodzą w życie z chwilą publikacji w Dzienniku Urzędowym UE. Spółka, która nie weryfikuje kontrahentów cyklicznie, ryzykuje naruszenie sankcji z dnia na dzień. Zalecamy weryfikację co najmniej raz na 30 dni dla aktywnych kontrahentów z rynków podwyższonego ryzyka.
Drugie: klauzule kontraktowe powinny zawierać postanowienie o zawieszeniu wykonania umowy w przypadku objęcia strony sankcjami. Brak takiej klauzuli stawia przedsiębiorstwo w pozycji potencjalnego naruszyciela – nawet jeśli działało w dobrej wierze. W praktyce – wiele firm o tym zapomina – standardowe klauzule force majeure nie obejmują automatycznie sankcji jako zdarzenia zwalniającego.
Trzecie: ścieżka licencyjna istnieje, ale wymaga czasu. Ministerstwo Finansów działa sprawnie, jednak 38 dni to realistyczny horyzont. Przedsiębiorstwo musi być przygotowane na zamrożenie przepływów przez co najmniej 6 tygodni. Rezerwa płynności na ten okres to nie luksus – to wymóg zarządzania ryzykiem sankcyjnym.
- Weryfikuj kontrahentów pod kątem list sankcyjnych co 30 dni.
- Wprowadź klauzulę sankcyjną do każdej umowy z podmiotem spoza EOG.
- Przygotuj procedurę wewnętrzną na wypadek blokady płatności (kto decyduje, w jakim terminie).
- Zabezpiecz roszczenia na podstawie art. 730 k.p.c. zanim upłynie termin przedawnienia.
- Skonsultuj zapis arbitrażowy z kancelarią procesową przed wszczęciem postępowania.
Więcej o ochronie wierzytelności w trudnych postępowaniach – w tym o prawach wierzycieli w postępowaniu upadłościowym – przeczytasz w naszym materiale o prawach rady wierzycieli w polskim postępowaniu upadłościowym. Szczegółowy zakres naszej praktyki spornej znajdziesz na stronie praktyki disputes w Polsce.
Sprawa mazowieckiego dystrybutora pokazuje, że sankcje UE to nie problem compliance działający gdzieś w tle. To realne ryzyko operacyjne, które może zablokować płatności, wykluczyć z przetargu i uruchomić odpowiedzialność karną – w ciągu kilkudziesięciu godzin od zmiany listy sankcyjnej.
Konkretna sytuacja Państwa firmy wymaga oceny przed podjęciem jakichkolwiek działań wobec zablokowanych środków lub kontrahenta objętego sankcjami. Zwłoka zamyka drogę do licencji derogacyjnej i może zostać zakwalifikowana jako świadome naruszenie zakazu – co jest konsekwencją nieodwracalną.
Jeśli Państwa spółka prowadzi rozliczenia z podmiotami spoza EOG i napotkała blokadę płatności lub wezwanie do wyjaśnień w postępowaniu przetargowym – przeprowadzimy analizę ekspozycji sankcyjnej, przygotujemy wniosek licencyjny i zabezpieczymy roszczenia: info@kordeckipartners.com.
Często zadawane pytania
P: Czy polska spółka odpowiada za naruszenie sankcji UE, jeśli nie wiedziała o wpisaniu kontrahenta na listę?
O: Nieznajomość listy sankcyjnej nie zwalnia z odpowiedzialności. Rozporządzenia unijne stosuje się wprost od chwili publikacji w Dzienniku Urzędowym UE. Ustawa z 15 kwietnia 2022 roku przewiduje odpowiedzialność karną niezależnie od winy umyślnej w przypadku niektórych naruszeń. Jedyną skuteczną ochroną jest bieżący monitoring list i procedura weryfikacji kontrahentów.
P: Ile kosztuje i jak długo trwa uzyskanie licencji derogacyjnej od Ministerstwa Finansów?
O: Opłata za wniosek licencyjny jest symboliczna – kilkaset złotych. Realny koszt to czas obsługi prawnej i zamrożone przepływy finansowe przez okres rozpatrywania wniosku. W opisanej sprawie Ministerstwo Finansów wydało decyzję po 38 dniach. Termin nie jest gwarantowany i zależy od złożoności transakcji oraz kompletności dokumentacji.
P: Czy klauzula arbitrażowa w umowie z zagranicznym kontrahentem działa, gdy kontrahent objęty jest sankcjami?
O: Zapis na sąd polubowny, zgodnie z artykułem 1154 Kodeksu postępowania cywilnego, pozostaje ważny niezależnie od sankcji. Problem polega na sekwencji działań: wszczęcie arbitrażu przed uzyskaniem licencji derogacyjnej może samo w sobie naruszać zakazy sankcyjne. Należy najpierw uzyskać zgodę właściwego organu, a dopiero potem inicjować postępowanie arbitrażowe lub sądowe.
O kancelarii: KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do sporów sądowych, arbitrażu i prawa sankcyjnego. Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.
Autor: Weronika Kasprzak specjalizuje się w sporach sądowych, arbitrażu i prawie sankcyjnym.
Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.