Spółka zależna w grupie kapitałowej działa pod presją decyzji podejmowanych na poziomie holdingu. Zarząd córki wykonuje polecenia matki – i często nie zadaje pytań. Dopiero gdy holding traci płynność, a wierzyciele szukają majątku, okazuje się, że odpowiedzialność za długi grupy spada na konkretnych ludzi w konkretnych spółkach.

Odpowiedzialność spółek zależnych w polskich grupach kapitałowych wynika przede wszystkim z art. 299 paragraf 1 Kodeksu spółek handlowych oraz art. 116 paragraf 1 Ordynacji podatkowej. Zarząd spółki zależnej odpowiada osobiście za zobowiązania spółki, jeśli egzekucja okaże się bezskuteczna. Termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości wynosi 30 dni od momentu zaistnienia stanu niewypłacalności – i biegnie niezależnie od tego, co zdecyduje zarząd holdingu.

Ten alert wyjaśnia, kto jest zagrożony, jakie progi i terminy mają znaczenie oraz jakie działania należy podjąć natychmiast. Adresujemy go do członków zarządów spółek zależnych, dyrektorów finansowych oraz prawników wewnętrznych grup kapitałowych.

Kto odpowiada i za co – mechanizm odpowiedzialności w grupie?

Polskie prawo nie zna pojęcia „odpowiedzialności grupowej" w sensie automatycznego przeniesienia długów córki na matkę lub odwrotnie. Każda spółka zależna odpowiada za własne zobowiązania. To pozornie oczywiste – w praktyce jednak zarządy spółek zależnych często działają jak wykonawcy poleceń holdingu, nie jak samodzielne organy. KRS rejestruje ich jako członków zarządu. KAS traktuje ich jako podatników. Sąd upadłościowy ocenia ich decyzje.

Zgodnie z art. 299 § 1 k.s.h., jeśli egzekucja przeciwko spółce z o.o. okaże się bezskuteczna, wierzyciele mogą dochodzić roszczeń bezpośrednio od członków zarządu. Odpowiedzialność jest solidarna i osobista. Nie ma znaczenia, że decyzja o zaciągnięciu zobowiązania zapadła w centrali holdingu. Liczy się, kto podpisał umowę jako organ spółki zależnej.

Równolegle działa art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej. Gdy spółka zależna zalega z podatkami, a egzekucja z jej majątku jest bezskuteczna, odpowiedzialność przechodzi na zarząd. Zaległości podatkowe spółki stają się długiem osobistym członka zarządu. To mechanizm niezależny od k.s.h. – i często bardziej dotkliwy, bo KAS działa szybciej niż wierzyciele prywatni.

Spółki zależne działające w branżach budowlanej, handlowej i produkcyjnej są szczególnie narażone. Holding może „optymalizować" przepływy finansowe w grupie – na przykład przez cash pooling lub wewnętrzne pożyczki – w sposób, który wyprowadza płynność ze spółki zależnej. Zarząd córki, który na to pozwala bez zabezpieczenia interesów spółki, naraża się na zarzut działania na szkodę spółki zgodnie z przepisami k.s.h.

Kiedy biegnie 30-dniowy termin i co grozi za jego przekroczenie?

Zgodnie z art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego, zarząd ma 30 dni na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości od dnia, w którym spółka stała się niewypłacalna. Niewypłacalność następuje, gdy spółka nie reguluje wymagalnych zobowiązań przez ponad 3 miesiące – to domniemanie z art. 11 ust. 1a tej ustawy. Dla spółek zależnych w grupie termin ten biegnie niezależnie od decyzji holdingu o „wsparciu" lub „restrukturyzacji".

W praktyce – wiele zarządów spółek zależnych o tym zapomina – holding może obiecywać dokapitalizowanie przez miesiące. Obietnica nie zatrzymuje biegu terminu. Jeśli spółka zależna nie płaci faktur od ponad 3 miesięcy, a zarząd nie złożył wniosku o upadłość ani nie otworzył postępowania restrukturyzacyjnego, termin już minął. Konsekwencją jest odpowiedzialność osobista na podstawie art. 299 k.s.h. i art. 116 Ordynacji podatkowej.

Firma produkcyjna z Mazowsza – przykład z praktyki kancelarii z jesieni 2024 r. – przez siedem miesięcy czekała na zasilenie z centrali holdingu. Holding ostatecznie ogłosił upadłość. Zarząd spółki zależnej złożył wniosek o upadłość córki z opóźnieniem ponad 4 miesięcy. Wierzyciele skierowali roszczenia bezpośrednio do członków zarządu. Łączna kwota roszczeń przekroczyła 2,8 mln PLN.

Alternatywą dla upadłości jest restrukturyzacja. Prawo restrukturyzacyjne przewiduje cztery ścieżki, w tym pre-pack – przygotowaną likwidację, która pozwala zachować wartość przedsiębiorstwa przy jednoczesnym zaspokojeniu wierzycieli. Otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego przed upływem 30-dniowego terminu chroni zarząd przed odpowiedzialnością osobistą. Czas ma tu nieodwracalne znaczenie – każdy tydzień zwłoki zamyka kolejne opcje.

Spółki zależne z siedzibą w Polsce, których holding ma siedzibę za granicą, muszą dodatkowo uwzględnić przepisy o transgranicznej niewypłacalności. Centrum głównych interesów dłużnika (COMI) decyduje o jurysdykcji postępowania. Więcej o tym, jak przebiega transgraniczne postępowanie upadłościowe z udziałem polskich spółek, można przeczytać w analizach dotyczących transgranicznej niewypłacalności z elementem polsko-węgierskim oraz transgranicznej niewypłacalności z elementem polsko-hiszpańskim.

Co zrobić teraz – lista działań dla zarządu spółki zależnej

Zarząd spółki zależnej w grupie kapitałowej powinien działać jak niezależny organ, nie jak dział operacyjny holdingu. Poniżej lista działań, które należy podjąć bez zwłoki, jeśli sytuacja finansowa grupy się pogarsza.

  • Zidentyfikuj datę niewypłacalności – sprawdź, od kiedy spółka nie reguluje wymagalnych zobowiązań. Jeśli opóźnienie przekracza 3 miesiące, termin 30-dniowy może już biec lub minął.
  • Udokumentuj decyzje zarządu – każda uchwała, każde pismo do holdingu z żądaniem dokapitalizowania, każda odmowa – to materiał dowodowy w ewentualnym postępowaniu o odpowiedzialność.
  • Oceń, czy otworzyć restrukturyzację – postępowanie restrukturyzacyjne otwarte w terminie chroni zarząd. Skonsultuj się z doradcą restrukturyzacyjnym przed upływem 30 dni.
  • Sprawdź zaległości podatkowe – KAS może wszcząć postępowanie wobec członków zarządu niezależnie od postępowania cywilnego wierzycieli.
  • Zweryfikuj strukturę spółki – jeśli rozważasz zmianę formy prawnej lub struktury grupy, przeczytaj matrycę decyzyjną sp. z o.o. vs S.A. – wybór formy ma znaczenie dla zakresu odpowiedzialności.

Spółka IT z Małopolski – przypadek z wiosny 2025 r. – zdążyła otworzyć przyspieszone postępowanie układowe na 8 dni przed upływem terminu. Zarząd zachował ochronę przed odpowiedzialnością osobistą. Holding ostatecznie dokapitalizował spółkę w ramach układu. Różnica między działaniem a oczekiwaniem wyniosła 8 dni.

Konkretna sytuacja Państwa spółki zależnej wymaga oceny indywidualnej – każdy tydzień zwłoki może nieodwracalnie zamknąć ścieżkę restrukturyzacyjną i otworzyć drogę do odpowiedzialności osobistej członków zarządu.

Jeśli Państwa spółka zależna działa w grupie kapitałowej z pogorszającą się płynnością – przeprowadzimy analizę daty niewypłacalności, ocenimy dostępne ścieżki restrukturyzacyjne i przygotujemy dokumentację chroniącą zarząd: info@kordeckipartners.com.

Często zadawane pytania

P: Czy holding może przejąć odpowiedzialność za długi spółki zależnej?

O: Automatyczne przejęcie odpowiedzialności nie istnieje w polskim prawie. Holding może przystąpić do długu lub udzielić poręczenia, ale wymaga to odrębnej umowy. Bez takiej umowy wierzyciele spółki zależnej nie mają roszczeń wobec spółki matki. Odpowiedzialność zarządu spółki zależnej na podstawie artykułu 299 paragraf 1 Kodeksu spółek handlowych pozostaje niezależna od struktury grupy.

P: Od kiedy biegnie 30-dniowy termin na złożenie wniosku o upadłość?

O: Termin biegnie od dnia zaistnienia stanu niewypłacalności, a nie od dnia, gdy zarząd się o nim dowiedział. Domniemanie niewypłacalności powstaje po 3 miesiącach opóźnienia w płatnościach – zgodnie z artykułem 11 ustęp 1a Prawa upadłościowego. Obietnica dokapitalizowania ze strony holdingu nie zatrzymuje biegu terminu. Sąd ocenia datę obiektywną, nie subiektywną świadomość zarządu.

P: Czy otwarcie restrukturyzacji w grupie chroni zarządy wszystkich spółek zależnych?

O: Nie. Każda spółka zależna jest odrębnym podmiotem. Otwarcie restrukturyzacji holdingu nie chroni automatycznie zarządów spółek zależnych. Każda spółka zależna musi samodzielnie złożyć wniosek restrukturyzacyjny lub upadłościowy, jeśli spełnia przesłanki niewypłacalności. Brak działania na poziomie spółki zależnej oznacza ryzyko odpowiedzialności osobistej jej zarządu.

O KANCELARII: KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do restrukturyzacji, postępowań upadłościowych i obrony w sprawach karnych gospodarczych. Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.

Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.