Firma z Nadrenii-Westfalii podpisała term sheet z polskim targetem w marcu, a już w lipcu okazało się, że spółka ma nieujawnione zobowiązania podatkowe wobec Krajowej Administracji Skarbowej przekraczające 2 mln PLN. Due diligence było. Protokół był. A jednak czerwona flaga pozostała niezauważona. Taki scenariusz powtarza się w polskim M&A kilka razy do roku – i zawsze kosztuje kupującego więcej niż wyniosłoby rzetelne badanie.
Polskie transakcje M&A rządzą się własną logiką. Kupujący z Niemiec wchodzi na rynek, gdzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (sp. z o.o.) rejestrowane są przy kapitale zakładowym już od 5 000 PLN zgodnie z art. 154 § 1 k.s.h., gdzie KRS nie zawsze odzwierciedla rzeczywistą strukturę właścicielską, a odpowiedzialność zarządu regulowana art. 299 § 1 k.s.h. potrafi zaskoczyć nabywcę już po zamknięciu transakcji. Identyfikacja sygnałów ostrzegawczych to nie opcja – to warunek bezpiecznego wejścia na rynek.
Ten przewodnik omawia sześć obszarów, w których niemieccy kupujący najczęściej tracą: strukturę korporacyjną i KRS, zobowiązania podatkowe i ZUS, nieruchomości i umowy długoterminowe, pracownicze pułapki ukryte w Kodeksie pracy, ryzyka regulacyjne oraz mechanizmy ochrony w SPA. Każda sekcja zawiera konkretne sygnały ostrzegawcze i punkty kontrolne gotowe do użycia przy kolejnej transakcji.
Dlaczego polska sp. z o.o. wygląda bezpiecznie, a nie zawsze jest?
Odpowiedź jest prosta: niski próg wejścia i ograniczona transparentność rejestrowa. Sp. z o.o. powstaje przy kapitale zakładowym wynoszącym zaledwie 5 000 PLN – to mniej niż jedna dziesiąta minimalnego kapitału niemieckiej GmbH. Spółka może przez lata prowadzić działalność przy nominalnym kapitale, finansując się długiem wobec podmiotów powiązanych lub wspólników. Dla kupującego z Niemiec oznacza to jedno: bilans może wyglądać stabilnie, ale substancja majątkowa bywa iluzoryczna.
Krajowy Rejestr Sądowy (KRS) to pierwsze miejsce weryfikacji. W praktyce jednak wpisy bywają nieaktualne nawet o kilka miesięcy. Zmiany w zarządzie, nowe prokury, zmiany adresu – wszystko to rejestruje się z opóźnieniem. Kupujący, który opiera się wyłącznie na aktualnym odpisie z KRS, może nie wiedzieć, że dwa tygodnie wcześniej odwołano kluczowego członka zarządu lub że spółka jest w trakcie przekształcenia.
Osobnym problemem jest art. 210 § 1 k.s.h. Przepis ten wymaga, aby przy umowach zawieranych między spółką a członkiem zarządu spółkę reprezentowała rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą wspólników. Naruszenie tej zasady skutkuje nieważnością umowy. W polskich spółkach rodzinnych – a takich jest wśród celów akwizycji wiele – umowy z zarządem często zawierane są bez zachowania tego wymogu. Kupujący przejmuje spółkę z pakietem nieważnych kontraktów.
Warto też sprawdzić strukturę udziałową pod kątem tzw. wspólników ukrytych. Formalny rejestr wspólników bywa prowadzony niestarannie. Umowy wspólników (shareholders' agreements) zawierane poza aktem notarialnym nie podlegają ujawnieniu w KRS. Dla kupującego z Niemiec, przyzwyczajonego do transparentności Handelsregister, brak tych informacji bywa zaskoczeniem – i powodem renegocjacji ceny po zamknięciu.
Sygnałem ostrzegawczym jest również zbyt niski kapitał zakładowy przy jednoczesnych wysokich obrotach. Jeśli spółka generuje 20 mln PLN przychodu rocznie przy kapitale 5 000 PLN, pytanie o finansowanie działalności jest obligatoryjne. Pożyczki od wspólników, nieoprocentowane lub oprocentowane poniżej rynku, to ukryte zobowiązania, które przejmuje kupujący.
Jakie sygnały podatkowe i ZUS powinny zatrzymać due diligence?
Zaległości podatkowe i składkowe to najczęstszy powód renegocjacji ceny w polskim M&A. Nie dlatego, że sprzedający ukrywa je celowo – choć i to się zdarza – ale dlatego, że sam często nie zna pełnej ekspozycji. Kontrola KAS może obejmować pięć lat wstecz. Kupujący przejmujący udziały (share deal) przejmuje spółkę razem z jej historią podatkową.
Pierwszym punktem kontrolnym jest zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami i składkami ZUS. Dokument wydawany przez urząd skarbowy i ZUS potwierdza stan na dzień wydania – nie zabezpiecza jednak przed decyzjami dotyczącymi przeszłości. Kontrola KAS wszczęta po zamknięciu transakcji może dotyczyć rozliczeń sprzed trzech, czterech lat. Kupujący ponosi tego skutki.
Szczególną uwagę należy zwrócić na rozliczenia VAT. Polskie przepisy o VAT były wielokrotnie nowelizowane. Transakcje łańcuchowe, korekty podatku naliczonego, mechanizm split payment – każdy z tych obszarów generuje ryzyko. W branżach budowlanej, elektronicznej i paliwowej obowiązują szczególne reżimy odpowiedzialności solidarnej. Kupujący z Niemiec często nie zdaje sobie sprawy, że nabywa spółkę uczestniczącą w łańcuchu dostaw z ryzykownym dostawcą.
- Zaświadczenie z urzędu skarbowego i ZUS – weryfikacja na dzień signing i closing
- Historia kontroli KAS i wyniki postępowań podatkowych za ostatnie 5 lat
- Analiza rozliczeń VAT – korekty, split payment, transakcje łańcuchowe
- Ceny transferowe – dokumentacja i polityka grupowa, ekspozycja na art. 11 ustawy o CIT
- Rezerwy podatkowe i zobowiązania warunkowe ujawnione w sprawozdaniu finansowym
Odrębnym ryzykiem są ceny transferowe. Polskie spółki działające w grupach kapitałowych zobowiązane są do sporządzania dokumentacji cen transferowych. Brak dokumentacji lub dokumentacja niezgodna z zasadą arm's length to materialne ryzyko doszacowania przychodu przez KAS. W transakcjach, gdzie target był częścią grupy, to ryzyko jest niemal zawsze obecne.
Wreszcie – odpowiedzialność zarządu. Zgodnie z art. 299 § 1 k.s.h., jeśli egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna, wierzyciele mogą dochodzić roszczeń bezpośrednio od członków zarządu. Analogicznie działa art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej – członkowie zarządu odpowiadają za zaległości podatkowe spółki. Kupujący, który planuje wymienić zarząd po przejęciu, powinien zadbać o właściwe zabezpieczenie w SPA.
Micro-case: Spółka logistyczna z Mazowsza – transakcja zamknięta wiosną 2024 r. Kupujący z Bawarii odkrył po 8 miesiącach decyzję KAS dotyczącą podatku VAT za rok 2020 na kwotę około 1,4 mln PLN. Klauzula indemnifikacyjna w SPA obejmowała wyłącznie zobowiązania ujawnione w data room. Sprzedający twierdził, że nie wiedział o wszczętym postępowaniu. Sprawa trafiła do arbitrażu.
Aby otrzymać ocenę ekspozycji podatkowej Państwa celu akwizycji w Polsce, napisz do info@kordeckipartners.com.
Konkretna sytuacja Państwa firmy wymaga analizy historii podatkowej targetu przed podpisaniem SPA. Zaniechanie tego kroku zamyka drogę do skutecznej indemnifikacji – sprzedający nie odpowiada za ryzyka nieujawnione w data room, jeśli kupujący nie zadał właściwych pytań.
Czy nieruchomości i umowy długoterminowe to ukryta mina w polskim M&A?
Dla wielu polskich spółek produkcyjnych i logistycznych nieruchomość jest najcenniejszym aktywem. Jednocześnie polskie prawo nieruchomościowe zawiera kilka pułapek, które dla kupującego z Niemiec są nieintuicyjne. Pierwsza z nich to prawo użytkowania wieczystego – forma zbliżona do długoterminowej dzierżawy od Skarbu Państwa lub gminy, różna od pełnej własności.
Użytkowanie wieczyste ustanawiane jest na 99 lat, ale opłaty roczne mogą być aktualizowane przez właściwy organ. Aktualizacja opłaty o kilkaset procent w ciągu roku to w Polsce precedens, który zdarzył się w Warszawie i Krakowie. Kupujący przejmujący spółkę z prawem użytkowania wieczystego powinien sprawdzić datę ostatniej aktualizacji opłaty i wartość gruntu według wyceny organu.
Drugą pułapką są hipoteki i obciążenia ujawnione – lub nieujawnione – w księdze wieczystej. Polska księga wieczysta jest jawna i dostępna online, ale nie zawsze aktualna. Hipoteki ustanowione jako zabezpieczenie kredytów bankowych często pozostają wpisane po spłacie kredytu, bo dłużnik nie złożył wniosku o wykreślenie. Kupujący musi zweryfikować aktualny stan zadłużenia u wierzyciela hipotecznego, nie tylko wpis w KW.
Więcej na temat nabywania nieruchomości przez podmioty z Niemiec znajdziesz w naszym przewodniku: Buying property in Poland as a Germany national – full guide.
Umowy długoterminowe to osobna kategoria ryzyka. Polskie prawo nie przewiduje automatycznego rozwiązania umowy w przypadku zmiany właściciela udziałów (w przeciwieństwie do zmiany właściciela przedsiębiorstwa). Jednak wiele umów z klientami, dostawcami i instytucjami finansowymi zawiera klauzule change of control. Kupujący, który nie weryfikuje tych klauzul przed zamknięciem, może obudzić się z wypowiedzianymi kontraktami kluczowymi dla modelu biznesowego.
Micro-case: Spółka IT z Małopolski – akwizycja przez fundusz z Hamburga, jesień 2023 r. Kluczowy kontrakt z publicznym zamawiającym zawierał klauzulę change of control wymagającą zgody zamawiającego na zmianę właściciela udziałów. Zgoda nie została uzyskana przed closingiem. Zamawiający wypowiedział umowę. Wartość kontraktu: około 3,2 mln PLN rocznie.
Jakie ryzyka pracownicze czyhają na kupującego z Niemiec?
Polskie prawo pracy chroni pracowników skutecznie – a kupujący z Niemiec często zakłada, że skoro zna prawo pracy UE, zna też polskie przepisy. To błąd. Kodeks pracy (k.p.) zawiera kilka norm, które działają inaczej niż w systemach germanskich i generują nieoczekiwane koszty po przejęciu.
Pierwsza kwestia to umowy o pracę na czas określony. Zgodnie z art. 25(1) § 1 k.p. łączny okres zatrudnienia na umowach terminowych z tym samym pracodawcą nie może przekraczać 33 miesięcy, a liczba takich umów – 3. Spółki, które przekroczyły te limity, zatrudniają pracowników de facto na czas nieokreślony, choć formalnie na czas określony. Kupujący przejmuje zobowiązania wynikające z tej fikcji prawnej.
Drugą pułapką są wypowiedzenia grupowe. Jeśli kupujący planuje restrukturyzację zatrudnienia po przejęciu, musi liczyć się z rygorystyczną procedurą zwolnień grupowych. Przy zwolnieniu co najmniej 10 pracowników (w spółce zatrudniającej od 20 do 99 osób) wymagane jest przeprowadzenie konsultacji ze związkami zawodowymi lub przedstawicielami pracowników oraz notyfikacja Powiatowego Urzędu Pracy. Procedura trwa minimum 30 dni i generuje odprawy.
Trzecia kwestia to mobbing i dyskryminacja. Zgodnie z art. 94(3) § 1–5 k.p. pracodawca ponosi odpowiedzialność za mobbing w miejscu pracy nawet wtedy, gdy sam nie był sprawcą. Kupujący powinien sprawdzić, czy w spółce toczyły się lub toczą postępowania sądowe z zakresu prawa pracy. Nieujawnione sprawy sądowe to standardowy element listy pytań due diligence, ale bywa pomijany przy transakcjach o mniejszej wartości.
Wreszcie – wynagrodzenia i premie. Polskie przepisy o minimalnym wynagrodzeniu zmieniają się dynamicznie. W 2026 r. minimalne wynagrodzenie wynosi 4 666 PLN brutto miesięcznie. Spółki w branżach pracochłonnych mogą mieć istotną ekspozycję na wzrost kosztów pracy. Kupujący powinien modelować scenariusz wzrostu płac minimalnych przy wycenie targetu.
Jak zabezpieczyć się w SPA przed polskimi red flags?
Umowa nabycia udziałów (SPA) to ostatnia linia obrony kupującego. W polskim M&A SPA opierają się najczęściej na prawie polskim – choć strony mogą wybrać prawo angielskie lub niemieckie jako właściwe dla umowy. Wybór prawa obcego nie eliminuje jednak polskich przepisów bezwzględnie obowiązujących, w tym przepisów k.s.h. i Ordynacji podatkowej.
Kluczowym mechanizmem ochrony jest system representations and warranties (oświadczeń i zapewnień). W polskiej praktyce transakcyjnej R&W obejmują zazwyczaj: strukturę korporacyjną, sprawozdania finansowe, zobowiązania podatkowe, stan zatrudnienia, nieruchomości i umowy materialne. Kupujący z Niemiec powinien zadbać, aby katalog R&W był wyczerpujący i dostosowany do specyfiki polskiego prawa – standardowe angielskie szablony często pomijają polskie ryzyka podatkowe i pracownicze.
Indemnifikacja podatkowa to osobny element SPA. Powinna obejmować zobowiązania podatkowe za okres przed zamknięciem transakcji, niezależnie od tego, czy były ujawnione w data room. Kupujący powinien negocjować indemnifikację bezwarunkową za zaległości podatkowe, nie tylko za naruszenia R&W. Różnica jest istotna: naruszenie R&W wymaga udowodnienia nieprawdziwości oświadczenia, indemnifikacja działa automatycznie przy spełnieniu przesłanki.
Porównanie struktur wejścia na rynek – oddziału i spółki zależnej – omówiliśmy szczegółowo tutaj: Branch vs subsidiary in Poland – comparison for Cyprus groups. Analogiczne rozważania dotyczą kupujących z Niemiec.
Escrow i mechanizm korekty ceny to kolejne narzędzia. W transakcjach powyżej 5 mln EUR standardem staje się deponowanie części ceny (zazwyczaj 10–15%) na rachunku escrow przez 12–24 miesiące po zamknięciu. Mechanizm locked box lub completion accounts pozwala z kolei korygować cenę o zmiany w kapitale obrotowym między signing a closing. W polskim M&A mechanizm completion accounts jest bardziej popularny niż locked box, choć ten drugi zyskuje na znaczeniu.
Wreszcie – warranty and indemnity insurance (W&I). Polskie transakcje M&A powyżej 20 mln EUR coraz częściej korzystają z ubezpieczenia W&I. Pozwala ono przenieść ryzyko naruszenia R&W na ubezpieczyciela, co ułatwia negocjacje i przyspiesza closing. Premia ubezpieczeniowa wynosi zazwyczaj 1–2% wartości limitu ubezpieczenia.
Więcej o strukturach korporacyjnych dla inwestorów zagranicznych: Sp. z o.o. vs S.A. – decision matrix for Ukraine investors – wnioski dotyczące wyboru formy prawnej są w dużej mierze aktualne również dla kupujących z Niemiec.
Konkretna sytuacja Państwa firmy wymaga weryfikacji, czy standardowy pakiet R&W jest wystarczający wobec zidentyfikowanych ryzyk w polskim targecie. Nieodpowiednio skonstruowane SPA zamyka drogę do skutecznej indemnifikacji po zamknięciu transakcji.
Jeśli Państwa spółka prowadzi due diligence polskiego targetu o wartości powyżej 5 mln EUR – przeprowadzimy analizę red flags, przegląd R&W i negocjacje SPA: info@kordeckipartners.com.
Lista kontrolna dla kupującego z Niemiec – co sprawdzić przed podpisaniem SPA?
Poniżej zebraliśmy minimalny zestaw punktów kontrolnych dla kupującego wchodzącego na rynek polski. Lista nie zastępuje pełnego due diligence – sygnalizuje obszary, w których ryzyko jest statystycznie najwyższe.
- KRS i struktura korporacyjna: aktualny odpis, historia zmian zarządu, prokury, umowy wspólników poza KRS, weryfikacja art. 210 § 1 k.s.h.
- Zobowiązania podatkowe i ZUS: zaświadczenia o niezaleganiu, historia kontroli KAS za 5 lat, dokumentacja cen transferowych, ekspozycja VAT w łańcuchach dostaw.
- Nieruchomości: forma prawna (własność vs. użytkowanie wieczyste), aktualność wpisów w KW, hipoteki, klauzule change of control w umowach najmu.
- Zatrudnienie: umowy terminowe przekraczające limity z art. 25(1) § 1 k.p., toczące się postępowania pracownicze, zobowiązania z tytułu ZFŚS, umowy z kluczowymi pracownikami.
- SPA: zakres R&W dostosowany do polskiego prawa, indemnifikacja podatkowa bezwarunkowa, escrow lub mechanizm korekty ceny, rozważenie W&I insurance.
Często zadawane pytania
P: Jak długo trwa rzetelne due diligence polskiej spółki przy transakcji M&A?
O: Standardowe due diligence prawno-podatkowe spółki o przychodach 10–50 mln PLN trwa od 4 do 8 tygodni przy pełnym dostępie do data room. Przy ograniczonym dostępie lub złożonej strukturze grupowej czas ten wydłuża się do 10–12 tygodni. Kupujący z Niemiec powinni zakładać dodatkowe 1–2 tygodnie na weryfikację polskich specyficznych ryzyk – podatkowych, pracowniczych i rejestrowych. Skrócenie tego etapu poniżej 4 tygodni znacząco zwiększa ryzyko przeoczenia istotnych sygnałów ostrzegawczych.
P: Czy kupujący z Niemiec może przejąć polską spółkę bez udziału polskiego prawnika?
O: Formalnie nie ma zakazu. W praktyce jest to działanie nierozważne. Polskie prawo korporacyjne, podatkowe i pracownicze zawiera szereg norm, które nie mają odpowiedników w prawie niemieckim. Artykuł 210 paragraf 1 Kodeksu spółek handlowych, odpowiedzialność zarządu z artykułu 299 paragraf 1 Kodeksu spółek handlowych czy odpowiedzialność podatkowa z artykułu 116 paragraf 1 Ordynacji podatkowej – to przepisy, których skutki niemieccy kupujący odkrywają zazwyczaj po zamknięciu transakcji, gdy jest już za późno na renegocjację.
P: Jakie są najczęstsze błędne przekonania kupujących z Niemiec o polskim M&A?
O: Trzy mity powtarzają się najczęściej. Po pierwsze – że KRS jest tak samo wiarygodny jak Handelsregister. Nie jest: wpisy są mniej aktualne, a umowy wspólników nie podlegają ujawnieniu. Po drugie – że zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami eliminuje ryzyko podatkowe. Eliminuje ryzyko bieżące, nie historyczne. Po trzecie – że standardowy angielski pakiet SPA wystarczy dla polskiej transakcji. Nie wystarczy: polskie ryzyka podatkowe i pracownicze wymagają dostosowania representations and warranties do lokalnego prawa.
KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do transakcji M&A, due diligence i negocjacji SPA dla kupujących z Niemiec i innych rynków europejskich. Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.
Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.