Firma technologiczna z Trójmiasta prowadzi rozmowy o przejęciu lokalnego dostawcy oprogramowania od sześciu miesięcy. Umowa jest prawie gotowa. Wtedy zewnętrzny doradca odkrywa w KRS wpisy o zastawach rejestrowych, które sprzedający „zapomniał" wspomnieć. Transakcja zostaje wstrzymana. Koszt straconego czasu i pracy doradców przekracza 200 000 PLN – a spółka nadal nie jest kupiona.

Due diligence w polskim M&A to nie formalność – to jedyna metoda wykrycia ryzyk, które sprzedający rzadko ujawnia dobrowolnie. Kupujący nabywa nie tylko aktywa, lecz całą historię prawną spółki: jej zobowiązania, spory sądowe, zaległości podatkowe i wady korporacyjne. Pominięcie nawet jednego sygnału ostrzegawczego może oznaczać odpowiedzialność osobistą, zamrożenie transakcji lub nieodwracalną stratę wartości.

Ten przewodnik omawia sześć kategorii sygnałów ostrzegawczych, z którymi kupujący spotykają się najczęściej w polskich transakcjach M&A. Każda sekcja zawiera konkretne wskaźniki, które warto sprawdzić przed podpisaniem umowy nabycia udziałów lub aktywów.

Dlaczego polskie M&A wymaga szczególnej czujności?

Polski rynek M&A rządzi się specyficznymi regułami. Kodeks spółek handlowych (k.s.h.) nakłada na zarząd szereg obowiązków, których naruszenie przechodzi na kupującego w momencie zamknięcia transakcji. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością – dominująca forma prawna w polskich transakcjach – może być zarejestrowana przy minimalnym kapitale zakładowym wynoszącym 5 000 PLN (art. 154 § 1 k.s.h.). Niski próg wejścia sprzyja powstawaniu podmiotów, których struktura korporacyjna nigdy nie była profesjonalnie prowadzona.

Rejestr przedsiębiorców KRS jest publicznie dostępny, lecz nie zawsze aktualny. Wpisy dotyczące zastawów, pełnomocnictw czy zmian zarządu bywają dokonywane z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Organy podatkowe – Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) – prowadzą własne rejestry zaległości, które nie są widoczne w KRS. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) może zakwestionować transakcję po jej zamknięciu, jeśli progi koncentracji zostały przeoczone.

Kupujący z zagranicy – szczególnie z Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii – często zakładają, że polskie procedury due diligence są tożsame z tymi, do których przywykli. W praktyce różnice są istotne. Polskie sądy gospodarcze rozpatrują sprawy latami. Egzekucja orzeczeń bywa trudna. Każda pominięta czerwona flaga to ryzyko, które materializuje się już po zamknięciu transakcji – kiedy możliwości korekty są minimalne.

Warto też pamiętać, że art. 299 § 1 k.s.h. przewiduje osobistą odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki, gdy egzekucja okazuje się bezskuteczna. Kupujący, który wprowadza nowy zarząd do spółki z ukrytymi długami, naraża tych menedżerów na ryzyko odpowiedzialności osobistej od pierwszego dnia.

Jakie sygnały ostrzegawcze kryją się w strukturze korporacyjnej spółki?

Struktura korporacyjna spółki to pierwsze miejsce, gdzie doświadczony kupujący szuka anomalii. Problemy korporacyjne są często niewidoczne na pierwszy rzut oka, ale mają bezpośredni wpływ na ważność zawieranych umów i skuteczność zarządzania po przejęciu. Trzy kategorie ryzyk dominują w praktyce transakcyjnej.

Pierwsza kategoria to wady pełnomocnictw i reprezentacji. Zgodnie z art. 210 § 1 k.s.h., w umowach między spółką a członkiem zarządu spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Naruszenie tej zasady skutkuje nieważnością umowy. W due diligence należy sprawdzić wszystkie umowy zawarte przez spółkę z jej menedżerami – szczególnie umowy o pracę, kontrakty menedżerskie i pożyczki udzielone przez zarząd.

Druga kategoria to uchwały wspólników podjęte z naruszeniem prawa. Sprzedający czasem „porządkuje" historię spółki tuż przed transakcją, uchwalając zmiany umowy spółki lub podwyższenia kapitału w trybie przyspieszonym. Termin na zaskarżenie uchwały wynosi 6 miesięcy od jej podjęcia (art. 252 § 1 k.s.h.) – lub 3 miesiące dla wspólników obecnych na zgromadzeniu. Kupujący powinien zidentyfikować wszystkie uchwały podjęte w ciągu ostatnich 2 lat i ocenić ryzyko ich podważenia.

Trzecia kategoria to struktura właścicielska i beneficjenci rzeczywiści. Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych (CRBR) jest obowiązkowy, ale dane bywają nieaktualne lub celowo nieprecyzyjne. Kupujący powinien samodzielnie zidentyfikować rzeczywistych właścicieli – szczególnie gdy w łańcuchu właścicielskim pojawiają się spółki holdingowe z siedzibą w jurysdykcjach offshore.

Czy ryzyka podatkowe mogą zablokować transakcję M&A w Polsce?

Ryzyka podatkowe to najczęstszy powód renegocjacji ceny lub zerwania transakcji w polskim M&A. KAS dysponuje uprawnieniami do wszczęcia kontroli podatkowej do 5 lat wstecz od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku. Kupujący, który nabywa udziały spółki, nabywa jednocześnie całą jej historię podatkową – łącznie z zobowiązaniami, o których nie wie.

Kluczowy sygnał ostrzegawczy to rozbieżności między deklaracjami VAT a danymi z JPK_VAT. Spółka, która przez lata odliczała VAT od faktur wystawionych przez podmioty powiązane lub fikcyjne, może mieć zobowiązania podatkowe przekraczające 1 000 000 PLN – niewidoczne w bilansie. Art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej nakłada na członków zarządu osobistą odpowiedzialność za zaległości podatkowe spółki, gdy egzekucja okazuje się bezskuteczna. Nowy zarząd, wprowadzony przez kupującego, może odziedziczyć ten problem.

Firma dystrybucyjna z Mazowsza – przejęta wiosną 2024 r. przez fundusz private equity – okazała się mieć niezakończoną kontrolę KAS dotyczącą rozliczeń CIT za lata 2019–2021. Kupujący, który nie zlecił analizy korespondencji z organami podatkowymi, dowiedział się o tym dopiero przy pierwszym spotkaniu z nowym głównym księgowym. Korekta ceny nabycia nie była już możliwa.

Do listy sygnałów ostrzegawczych w obszarze podatkowym należą:

  • zaległości widoczne w rejestrze dłużników KAS lub na białej liście podatników VAT
  • brak wpisu na białej liście lub wpis z datą zawieszenia działalności
  • ceny transferowe niezgodne z zasadą arm's length w transakcjach z podmiotami powiązanymi
  • niezłożone lub korygowane deklaracje podatkowe za ostatnie 3 lata
  • toczące się postępowania odwoławcze przed sądami administracyjnymi (WSA, NSA)

Jakie ryzyki pracownicze i regulacyjne mogą zaskoczyć kupującego?

Ryzyka pracownicze w polskich transakcjach M&A są systematycznie niedoszacowane przez kupujących zagranicznych. Polskie prawo pracy chroni pracowników w sposób, który różni się od standardów zachodnioeuropejskich – szczególnie w zakresie ochrony przed zwolnieniem i uprawnień zbiorowych. Przeoczenie tych ryzyk zamyka drogę do restrukturyzacji zatrudnienia przez pierwsze miesiące po przejęciu.

Przy nabyciu udziałów spółki (share deal) kupujący przejmuje wszystkie stosunki pracy automatycznie. Okresy wypowiedzenia wynoszą od 2 tygodni do 3 miesięcy w zależności od stażu pracy (art. 36 § 1 k.p.). Jeśli spółka zatrudnia powyżej 50 pracowników, obowiązuje ją ustawa o sygnalistach z 14 czerwca 2024 r. – brak wewnętrznego kanału zgłoszeń naruszeń to zaległość compliance, która generuje ryzyko kar do 1 080 000 PLN (art. 54 ustawy o sygnalistach).

Osobna kategoria ryzyk dotyczy regulacji sektorowych. Spółki działające w sektorach finansowym, energetycznym lub medycznym podlegają nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) lub innych regulatorów branżowych. Zmiana kontroli może wymagać uprzedniej zgody regulatora – jej brak skutkuje nieważnością transakcji lub cofnięciem licencji. Kupujący powinien sprawdzić, czy spółka posiada wszystkie wymagane zezwolenia i koncesje, i czy pozostają one ważne po zmianie właściciela.

Dodatkowym sygnałem ostrzegawczym są zobowiązania wobec ZUS. Zaległości składkowe nie są widoczne w KRS i nie zawsze pojawiają się w bilansie jako zobowiązania krótkoterminowe. Weryfikacja zaświadczenia o niezaleganiu z ZUS i US powinna być standardowym elementem każdego due diligence w Polsce.

Lista kontrolna: co sprawdzić przed podpisaniem umowy nabycia?

Skuteczne due diligence w polskim M&A wymaga systematycznego podejścia. Poniższa lista obejmuje obszary, które – zgodnie z naszą praktyką transakcyjną – generują największą liczbę problemów po zamknięciu transakcji. Każdy punkt to minimalny standard weryfikacji, nie wyczerpujący zakres badania.

  • KRS i CRBR: aktualność wpisów, historia zmian zarządu i wspólników, zastawy rejestrowe, wzmianki o postępowaniach restrukturyzacyjnych lub upadłościowych
  • Dokumentacja korporacyjna: protokoły zgromadzeń wspólników z ostatnich 3 lat, uchwały dotyczące rozporządzenia majątkiem powyżej 2-krotności kapitału zakładowego (art. 228 k.s.h.), umowy z członkami zarządu
  • Zobowiązania podatkowe: zaświadczenia o niezaleganiu z KAS i ZUS, analiza JPK_VAT i deklaracji CIT, korespondencja z organami podatkowymi
  • Zatrudnienie i compliance: lista pracowników z umowami, regulaminy pracy i wynagradzania, kanał zgłoszeń sygnalistów, licencje i zezwolenia sektorowe
  • Spory i roszczenia: toczące się postępowania sądowe i administracyjne, korespondencja z wierzycielami, umowy z klauzulami change of control

Dla kupujących z sektora technologicznego dodatkowym obszarem weryfikacji są kwestie związane z regulacją DORA i zarządzaniem ryzykiem ICT – szczególnie gdy cel przejęcia świadczy usługi na rzecz podmiotów z sektora finansowego. Więcej o tym zagadnieniu znajdą Państwo w naszym opracowaniu dotyczącym ram zarządzania ryzykiem ICT dla polskich podmiotów zgodnie z DORA.

Kupujący z Wielkiej Brytanii lub inwestorzy porównujący polskie i brytyjskie standardy due diligence mogą sięgnąć po nasz przewodnik dotyczący sygnałów ostrzegawczych w polskim M&A z perspektywy kupujących z Wielkiej Brytanii.

Inwestorzy rozważający wybór formy prawnej dla nowo tworzonego podmiotu przed lub po transakcji znajdą praktyczne porównanie w naszym opracowaniu sp. z o.o. vs. S.A. – matryca decyzyjna dla inwestorów z Francji.

Konkretna sytuacja Państwa firmy wymaga oceny, która uwzględnia specyfikę branży, strukturę transakcji i historię prawną celu przejęcia. Pominięcie nawet jednego obszaru due diligence może zamknąć drogę do korekty ceny lub roszczeń z tytułu rękojmi – już po podpisaniu umowy.

Jeśli Państwa spółka prowadzi rozmowy o przejęciu polskiego podmiotu lub jest na etapie negocjacji umowy nabycia udziałów – przeprowadzimy pełne badanie due diligence, identyfikację sygnałów ostrzegawczych i rekomendacje dotyczące struktury transakcji: info@kordeckipartners.com.

Często zadawane pytania

P: Ile czasu zajmuje due diligence przy przejęciu polskiej spółki z o.o.?

O: Standardowe due diligence prawne i podatkowe przy nabyciu małej lub średniej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością trwa od 3 do 6 tygodni. Czas zależy od kompletności dokumentacji udostępnionej przez sprzedającego oraz liczby obszarów wymagających pogłębionej analizy. W transakcjach cross-border, gdzie kupujący pochodzi spoza Polski, zalecamy doliczenie dodatkowych 2 tygodni na koordynację między jurysdykcjami i tłumaczenie kluczowych dokumentów.

P: Czy kupując udziały spółki, automatycznie przejmuję jej długi podatkowe?

O: Tak – i to jest jeden z najczęstszych błędnych przekonań kupujących. Przy nabyciu udziałów (share deal) kupujący staje się właścicielem podmiotu prawnego wraz z całą jego historią, w tym zobowiązaniami podatkowymi, które nie zostały jeszcze wymierzone przez KAS. Artykuł 116 paragraf 1 Ordynacji podatkowej przewiduje osobistą odpowiedzialność członków zarządu za zaległości podatkowe spółki – nowy zarząd wprowadzony przez kupującego może odpowiadać za długi poprzedników. Jedyną skuteczną ochroną jest gruntowne due diligence podatkowe i odpowiednie klauzule indemnifikacyjne w umowie nabycia.

P: Kiedy transakcja M&A w Polsce wymaga zgody UOKiK?

O: Obowiązek zgłoszenia koncentracji do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów powstaje, gdy łączny światowy obrót uczestników transakcji przekracza równowartość 1 miliarda euro lub gdy łączny obrót na terytorium Polski przekracza równowartość 50 milionów euro. Progi te są liczone dla całych grup kapitałowych, nie tylko dla bezpośrednich stron transakcji. Zamknięcie transakcji bez wymaganej zgody UOKiK grozi karą do 10% rocznego obrotu i nakazem dekoncentracji – nawet po wielu miesiącach od jej zamknięcia.

KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do transakcji M&A, due diligence i strukturyzowania przejęć. Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.

O autorze

dr Andrzej Kordecki jest partnerem zarządzającym KORDECKI & Partners i kieruje praktyką prawa korporacyjnego i M&A. Przed założeniem kancelarii przez dziewięć lat pracował w jednej z wiodących polskich kancelarii prawa handlowego, doradzając przy transakcjach od EUR 5m do EUR 200m. Jest członkiem Komitetu Arbitrażowego ICC Polska i autorem ponad 60 publikacji.

Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.