Firma z branży e-commerce z Mazowsza odkryła latem 2024 roku, że konkurent sprzedaje produkty pod niemal identycznym logotypem. Różnica między znakami sprowadzała się do jednej litery w nazwie i nieznacznie zmodyfikowanej kolorystyce. Towary trafiały do tych samych kanałów dystrybucji, a klienci zaczęli mylić obu dostawców.

Naruszenie znaku towarowego uprawnia właściciela do skorzystania z kilku środków prawnych jednocześnie – zabezpieczenia, roszczenia o zaniechanie, odszkodowania oraz wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści. Podstawę stanowi ustawa Prawo własności przemysłowej oraz przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące zabezpieczenia roszczeń. Postępowanie zabezpieczające można wszcząć nawet przed złożeniem pozwu głównego, a sąd może wydać postanowienie w ciągu kilku dni.

Poniżej opisujemy przebieg sprawy, wybrane instrumenty procesowe i wnioski, które można zastosować w podobnych sytuacjach. Sprawa jest zanonimizowana – zmieniono branżę, region i szczegóły identyfikujące strony.

Tło sprawy: jak doszło do naruszenia?

Klient – spółka z o.o. zarejestrowana w KRS – posiadał słowno-graficzny znak towarowy chroniony w Urzędzie Patentowym RP od ponad sześciu lat. Znak obejmował klasę 35 (usługi reklamowe i dystrybucja) oraz klasę 9 (oprogramowanie). Naruszyciel zarejestrował własną spółkę zaledwie cztery miesiące przed ujawnieniem problemu i natychmiast rozpoczął kampanię reklamową w mediach społecznościowych.

Identyfikacja naruszyciela była możliwa dzięki śladom w rejestrze KRS i domenie internetowej. W praktyce – wiele firm o tym zapomina – sama rejestracja domeny może dostarczyć dowodów na działanie w złej wierze. Naruszyciel użył słowa kluczowego będącego rdzeniem chronionego znaku w meta tagach swojej strony, co potwierdzało intencjonalne pasożytowanie na renomie klienta.

Sprawa dotknęła trzech płaszczyzn jednocześnie: prawa znaków towarowych, prawa nieuczciwej konkurencji i – ze względu na zbieranie danych klientów za pomocą fałszywego formularza – przepisów RODO (Rozporządzenie UE 2016/679). PUODO został poinformowany o potencjalnym naruszeniu ochrony danych osobowych jako działaniu towarzyszącym naruszeniu znaku.

Jaką strategię przyjęto i dlaczego?

Pierwszym krokiem było zabezpieczenie dowodów. Sporządzono protokoły notarialne ze zrzutami ekranu, zakupiono próbki produktów i zarchiwizowano reklamy internetowe. Bez tego etapu późniejsze roszczenia o odszkodowanie byłyby trudne do udowodnienia – naruszyciel mógłby usunąć materiały w ciągu godzin od otrzymania wezwania.

Strategia zakładała trzy równoległe działania. Po pierwsze, wniosek o zabezpieczenie roszczenia na podstawie art. 730 k.p.c. – sąd może nakazać zaniechanie używania znaku jeszcze przed merytorycznym rozstrzygnięciem sprawy. Po drugie, wezwanie do zaprzestania naruszeń z 14-dniowym terminem odpowiedzi. Po trzecie, zgłoszenie do platformy reklamowej w celu usunięcia kampanii naruszającej prawa wyłączne.

  • Protokoły notarialne i zrzuty ekranu jako dowody pierwotne
  • Wniosek o zabezpieczenie (art. 730 k.p.c.) złożony równolegle z wezwaniem
  • Zawiadomienie platformy reklamowej – usunięcie reklam w ciągu 48 godzin
  • Zgłoszenie do PUODO w zakresie naruszenia RODO

Uważamy, że bezpieczniejszym rozwiązaniem jest złożenie wniosku o zabezpieczenie przed wysłaniem wezwania. Wezwanie ostrzega naruszyciela i może sprowokować ukrycie majątku lub usunięcie dowodów. Kolejność działań ma tu nieodwracalne konsekwencje dla skuteczności postępowania.

Warto dodać, że w środowisku cyfrowym coraz częściej pojawia się kwestia systemów AI generujących treści naruszające znaki towarowe. AI Act (Rozporządzenie UE 2024/1689), który wszedł w życie 1 sierpnia 2024 roku, nakłada na dostawców modeli AI obowiązki dotyczące poszanowania praw własności intelektualnej – to nowy instrument, który może wspierać właścicieli znaków w przyszłych sporach.

Zabezpieczenie zostało udzielone przez sąd w ciągu 7 dni od złożenia wniosku. Naruszyciel otrzymał zakaz używania spornego oznaczenia pod rygorem kary pieniężnej do czasu prawomocnego wyroku.

Jak przebiegło postępowanie i jakie były rezultaty?

Po udzieleniu zabezpieczenia naruszyciel podjął negocjacje ugodowe. Strony zawarły ugodę w 38 dni od pierwszego wezwania. Jej warunki obejmowały: natychmiastowe zaprzestanie używania znaku, zmianę firmy spółki w KRS, zapłatę odszkodowania oraz zobowiązanie do nieużywania oznaczeń podobnych przez 5 lat.

Kwota odszkodowania uwzględniała szacowane opłaty licencyjne za okres naruszenia – tzw. metodę opłaty licencyjnej, dopuszczaną przez polskie sądy jako alternatywę dla trudnego do udowodnienia rzeczywistego uszczerbku. W praktyce pozwala to uniknąć długotrwałego postępowania dowodowego o wysokość szkody.

Sprawa pokazuje, że szybkie i równoległe działanie – zabezpieczenie, wezwanie, zgłoszenie do platformy – skraca czas rozwiązania konfliktu z potencjalnych 18–24 miesięcy do kilku tygodni. Analogiczne mechanizmy mogą mieć zastosowanie w sektorze finansowym, gdzie naruszenia znaków towarowych mogą krzyżować się z obowiązkami wynikającymi z DORA (Rozporządzenie UE 2022/2554) w zakresie zarządzania ryzykiem operacyjnym i reputacyjnym.

Jakie wnioski wynikają z tej sprawy?

Najważniejszy wniosek jest prosty: czas działa przeciwko właścicielowi znaku. Każdy dzień naruszenia to utrata rynku, klientów i renomy. Zwlekanie z działaniem – nawet o 30 dni – może oznaczać nieodwracalną utratę pozycji w danym kanale dystrybucji.

Drugi wniosek dotyczy dokumentacji. Właściciel znaku powinien prowadzić bieżący monitoring rejestrów znaków towarowych, mediów społecznościowych i platform e-commerce. Naruszenie wykryte wcześnie jest tańsze do usunięcia. Warto też pamiętać o monitoringu w kontekście kancelaria IP Warszawa – usługa ta jest standardem w obsłudze marek o zasięgu ogólnopolskim.

Trzeci wniosek: naruszenie znaku towarowego rzadko występuje w izolacji. W opisanej sprawie towarzyszyły mu naruszenia RODO, czyn nieuczciwej konkurencji i potencjalne naruszenia prawa sankcyjnego – warto zapoznać się z polską ustawą sankcyjną z 2022 roku, która może mieć znaczenie przy identyfikacji podmiotów stojących za naruszeniem. Kompleksowa analiza ryzyka od początku postępowania pozwala uniknąć pominięcia istotnych roszczeń.

Dla firm działających w sektorze technologicznym dodatkowym wymiarem jest regulacja AI. Szczegółowy harmonogram wdrożenia AI Act dla polskich firm opisujemy w osobnym opracowaniu – naruszenia znaków przez systemy generatywne staną się realnym problemem w perspektywie 12–24 miesięcy.

Przygotowanie do ochrony znaku towarowego – lista kontrolna:

  • Aktualny rejestr znaków towarowych w UPRP i EUIPO z datami wygaśnięcia ochrony
  • Procedura monitoringu naruszeń (co najmniej raz na kwartał)
  • Protokół zabezpieczania dowodów na wypadek naruszenia
  • Kontakt z kancelarią IP przed wysłaniem jakiegokolwiek wezwania

Konkretna sytuacja Państwa firmy wymaga oceny przed podjęciem pierwszego kroku. Nieodwracalne konsekwencje błędnej kolejności działań – utrata dowodów, przedawnienie, brak zabezpieczenia – są zbyt kosztowne, by działać bez analizy. Jeśli Państwa spółka zidentyfikowała potencjalne naruszenie znaku towarowego i rozważa podjęcie kroków prawnych, przeprowadzimy ocenę dowodów, dobór instrumentów procesowych i reprezentację przed sądem: info@kordeckipartners.com.

Często zadawane pytania

P: Jak szybko sąd może wydać postanowienie o zabezpieczeniu w sprawie o naruszenie znaku towarowego?

O: Sąd rozpoznaje wniosek o zabezpieczenie na posiedzeniu niejawnym, bez udziału drugiej strony. W praktyce postanowienie zapada w ciągu 7–14 dni od złożenia wniosku. Podstawę stanowi artykuł 730 Kodeksu postępowania cywilnego – warunkiem jest uprawdopodobnienie roszczenia i interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia. Nie trzeba udowadniać roszczenia w pełni, wystarczy je uprawdopodobnić.

P: Czy wezwanie do zaprzestania naruszeń jest konieczne przed złożeniem pozwu?

O: Wezwanie nie jest formalnym warunkiem wszczęcia postępowania sądowego. Jednak jego brak może mieć wpływ na rozstrzygnięcie o kosztach procesu – sąd może uznać, że pozwany nie miał możliwości dobrowolnego zaniechania naruszenia. Częstym błędem jest przekonanie, że wezwanie należy wysłać jako pierwszy krok – w rzeczywistości wniosek o zabezpieczenie powinien poprzedzać wezwanie lub być złożony równolegle.

P: Czy naruszenie znaku towarowego w internecie różni się od naruszenia w tradycyjnym obrocie?

O: Naruszenie online podlega tym samym przepisom prawa własności przemysłowej, ale dowody mają inny charakter i szybciej znikają. Protokół notarialny ze zrzutami ekranu ma taką samą moc dowodową jak tradycyjny protokół. Dodatkowym instrumentem jest procedura notice-and-takedown wobec platform – działa szybciej niż postępowanie sądowe i nie wyklucza równoległego dochodzenia roszczeń przed sądem.

KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do ochrony własności intelektualnej, sporów o znaki towarowe i regulacji technologicznych, w tym AI Act i DORA. Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.

Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.