Firma technologiczna z Mazowsza – trzech założycieli, różne wizje rozwoju, brak pisemnej umowy wspólników. Po 18 miesiącach od startu jeden ze wspólników chciał sprzedać swój udział zewnętrznemu inwestorowi. Pozostali dowiedzieli się o tym z KRS. Spór, który mógł trwać tygodnie, zamienił się w wielomiesięczny pat.
Umowa wspólników w polskim prawie (zwana też shareholders' agreement lub pactum socii) to dokument, który uzupełnia umowę spółki z o.o. i reguluje relacje między wspólnikami poza jej ramami. Przepisy Kodeksu spółek handlowych – w tym artykuł 154 paragraf 1 k.s.h. ustalający minimalny kapitał zakładowy na poziomie 5 000 PLN – tworzą jedynie szkielet. Reszta zależy od tego, co wspólnicy sami zapiszą.
Ten case study pokazuje, jak brak trzech kluczowych klauzul doprowadził do paraliżu decyzyjnego w spółce z o.o. i jak prawidłowo skonstruowana umowa wspólników pozwoliła wyjść z impasu. Omówimy tło sprawy, przyjętą strategię, przebieg procesu i wnioski, które można zastosować w każdej polskiej spółce kapitałowej.
Tło sprawy – jak doszło do impasu?
Spółka z o.o. powstała w trybie S24 – szybko, tanio, bez negocjowania warunków współpracy. Trzech wspólników wniosło równe udziały: po 33,3%. Zarząd sprawował jeden z nich. Przez pierwsze miesiące spółka rozwijała się dynamicznie. Problemy zaczęły się, gdy pojawił się potencjalny inwestor branżowy zainteresowany przejęciem 30% udziałów.
Wspólnik-zarząd prowadził rozmowy samodzielnie. Dwaj pozostali – ku swojemu zaskoczeniu – dowiedzieli się o negocjacjach dopiero po złożeniu przez kupującego listu intencyjnego. Umowa spółki nie zawierała klauzuli prawa pierwokupu ani obowiązku uzyskania zgody pozostałych wspólników na zbycie udziałów. Brak tych zapisów oznaczał, że zgodnie z k.s.h. transakcja mogła być przeprowadzona bez ich wiedzy.
Zgodnie z art. 210 § 1 k.s.h. reprezentacja spółki przy umowach z członkiem zarządu wymaga szczególnych zasad. To kolejna pułapka, o której wspólnicy nie wiedzieli. W praktyce – wiele firm o tym zapomina – brak umowy wspólników to nie tylko ryzyko relacyjne, ale realne ryzyko prawne i finansowe.
Jakie klauzule okazały się niezbędne?
Analiza sprawy przez nasz zespół wykazała trzy luki strukturalne. Każda z nich samodzielnie mogła doprowadzić do poważnych konsekwencji. Razem tworzyły warunki, w których żaden wspólnik nie czuł się bezpieczny – a inwestor zewnętrzny nie mógł przeprowadzić rzetelnego due diligence.
Pierwsza luka to brak klauzuli drag-along i tag-along. Drag-along pozwala większości "przeciągnąć" mniejszościowych wspólników do sprzedaży całości spółki. Tag-along daje mniejszości prawo przyłączenia się do transakcji na tych samych warunkach. Bez tych zapisów mniejszościowy wspólnik jest albo uwięziony w spółce, albo pozostawiony bez ochrony przy wyjściu większości.
Druga luka to brak prawa pierwokupu (right of first refusal). W polskim prawie zbycie udziałów w sp. z o.o. może wymagać zgody spółki – ale tylko jeśli umowa spółki tak stanowi. Sama umowa spółki naszego klienta tego nie przewidywała. Umowa wspólników powinna była uzupełnić tę lukę i wprowadzić 30-dniowy termin na skorzystanie z prawa pierwokupu przez pozostałych wspólników.
Trzecia luka to brak mechanizmu deadlock resolution. Przy trzech równych udziałach i braku procedury wyjścia z impasu każdy spór decyzyjny mógł sparaliżować spółkę na miesiące. W M&A Polska ten problem pojawia się częściej niż wynikałoby to z liczby spraw trafiających do sądów – bo większość kończy się ugodą lub rozpadem spółki zanim sprawa wyjdzie poza kancelarię prawną Warszawa.
Jak rozwiązano sprawę i jakie wnioski wyciągnąć?
Proces naprawczy trwał 8 tygodni. W pierwszym etapie przeprowadziliśmy wewnętrzne due diligence spółki – przegląd umowy spółki, uchwał zgromadzenia wspólników i wszelkiej korespondencji dotyczącej negocjacji z inwestorem. Ustaliliśmy, że transakcja nie doszła jeszcze do skutku i istnieje okno na wynegocjowanie umowy wspólników przed jej zamknięciem.
W drugim etapie – trwającym 3 tygodnie – wynegocjowaliśmy między wspólnikami warunki nowej umowy. Kluczowym elementem było wprowadzenie mechanizmu Russian roulette jako formy deadlock resolution: przy braku porozumienia jeden wspólnik składa ofertę kupna udziałów pozostałych po określonej cenie, a ci mogą ją przyjąć lub odkupić udziały oferującego po tej samej cenie. Mechanizm ten, choć brzmi drastycznie, zmusza strony do wyceny udziałów w dobrej wierze.
Kwestia odpowiedzialności zarządu była osobnym wątkiem. Przy transakcjach M&A warto pamiętać, że zgodnie z art. 299 § 1 k.s.h. zarząd sp. z o.o. odpowiada osobiście za zobowiązania spółki, gdy egzekucja z majątku spółki okazuje się bezskuteczna. Dobrze skonstruowana umowa wspólników może ograniczyć ryzyko działań zarządu podejmowanych bez wiedzy pozostałych. Więcej o odpowiedzialności zarządu za zaległości podatkowe – w tym o art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej – piszemy w osobnym materiale: odpowiedzialność za zaległości podatkowe art. 116 Ordynacji.
Finalna umowa wspólników liczyła 34 strony i objęła sześć obszarów: zarządzanie i głosowanie, zbycie udziałów, finansowanie, deadlock, wyjście inwestora i poufność. Inwestor zewnętrzny, który wcześniej wstrzymał due diligence właśnie z powodu braku tych regulacji, wrócił do stołu w ciągu 2 tygodni od podpisania umowy. Dla spółek planujących rozbudowaną strukturę holdingową – z poziomem spółki matki ponad sp. z o.o. – odrębnym zagadnieniem jest architektura całej grupy: polska struktura holdingowa – jak ją zbudować.
Co warto zabrać z tej sprawy? Trzy praktyczne wnioski:
- Umowę wspólników podpisuje się przed pojawieniem się konfliktu – nie w jego trakcie.
- Klauzule drag-along, tag-along i prawo pierwokupu to minimum dla każdej spółki z więcej niż dwoma wspólnikami.
- Mechanizm wyjścia z impasu (deadlock) chroni wszystkich – nie tylko mniejszość.
Rejestracja spółki w KRS to dopiero początek. Prawdziwa ochrona wspólników zaczyna się od dokumentu, który KRS nigdy nie zobaczy – od umowy wspólników.
Konkretna sytuacja Państwa spółki – liczba wspólników, struktura udziałów, plany inwestycyjne – decyduje o tym, które klauzule są niezbędne, a które mogą być nieodwracalnym błędem pominięcia. Brak umowy wspólników przy wejściu nowego inwestora zamyka drogę do renegocjacji warunków na korzystnych zasadach.
Jeśli Państwa spółka planuje przyjęcie inwestora, restrukturyzację udziałów lub chce zabezpieczyć relacje między wspólnikami – przeprowadzimy przegląd dokumentacji i przygotujemy projekt umowy wspólników: info@kordeckipartners.com.
Często zadawane pytania
P: Czy umowa wspólników musi być zarejestrowana w KRS?
O: Nie – umowa wspólników jest dokumentem poufnym i nie podlega ujawnieniu w Krajowym Rejestrze Sądowym. Wiąże wyłącznie jej strony. Dlatego uzupełnia, a nie zastępuje umowę spółki, która jest dokumentem publicznym. Warto jednak zadbać, aby postanowienia obu dokumentów były spójne – rozbieżności mogą prowadzić do sporów interpretacyjnych.
P: Ile kosztuje i ile trwa przygotowanie umowy wspólników?
O: Czas zależy od liczby wspólników i stopnia skomplikowania struktury. W prostych sprawach (dwóch lub trzech wspólników, brak inwestora zewnętrznego) przygotowanie projektu zajmuje 5 do 10 dni roboczych. Negocjacje między stronami mogą wydłużyć proces o kolejne 2 do 4 tygodnie. Koszt zależy od zakresu dokumentu i wartości transakcji – wstępną wycenę można uzyskać po przesłaniu podstawowych informacji o spółce.
P: Czy umowa wspólników chroni przed odpowiedzialnością zarządu wobec wierzycieli?
O: Umowa wspólników nie wyłącza odpowiedzialności zarządu wobec osób trzecich – ta wynika z artykułu 299 paragrafu 1 Kodeksu spółek handlowych i ma charakter bezwzględny wobec wierzycieli zewnętrznych. Umowa może natomiast regulować wewnętrzne zasady podejmowania decyzji przez zarząd i określać, jakie działania wymagają zgody wspólników. To pośrednio ogranicza ryzyko działań zarządu podejmowanych bez wiedzy pozostałych wspólników.
KORDECKI & Partners to kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie i Krakowie, doradzająca klientom biznesowym w 30 jurysdykcjach. Zespół łączy doświadczenie w prawie polskim i międzynarodowym z praktycznym podejściem do prawa korporacyjnego i M&A. Pracujemy z polskimi przedsiębiorcami, inwestorami zagranicznymi i działami prawnymi korporacji. W sprawie Państwa sytuacji: info@kordeckipartners.com.
Zastrzeżenie: Niniejsza publikacja służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady prawnej. Informacje zawarte w materiale nie powinny być traktowane jako substytut profesjonalnej porady prawnej dostosowanej do konkretnych okoliczności. KORDECKI & Partners nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte lub zaniechane na podstawie treści tego materiału. W sprawie porady dotyczącej Państwa konkretnej sytuacji prosimy o kontakt: info@kordeckipartners.com.